.

.

czwartek, 4 grudnia 2014


   Pomnik Jerzego Grotowskiego w Opolu - patrona i "inspiratora filozoficznego" powołania  w kwietniu 1998 w Toruniu Stoworzyszenia " Toruńskiej Zielono Pomarańczowej Alterntywy" 
                                                        ( www.zywa-sztuka.blogspot.com  )

Drogi przechodniu - Drogi czytelniku:
Bądź pozdrowiony -SALVE TIBISQUM! 

1. 
Jeżeli przystanąłeś na swojej codziennej  drodze  życiowej wędrówki, właśnie w tym miejscu  przed "monumentem"  konstrukcji tego bloga,  to wiedz że choć na chwilę stajesz się widzem i świadkiem, a wręcz współuczestnikiem i   para-aktorem*    autentycznych i historycznych toruńskich wydarzeń ( od lipca 1982 -do grudnia 2014) , i to niezależnie z jakich powodów odwiedziłeś tę stronę.



2. Użyłem tu słowa monument kojarzącego się z olbrzymim gmachem czy 
inną pokaźnych  gabarytów budowlą infrastrukturalną, ale też 
 z kamiennym lub spiżowym pomnikiem upamiętniającym jakąś historyczną postać i jej historycznie (lub politycznie) uznawane zasługi.  

3.Używanie obecnie w Toruniu słowa 
monument, lub monumentalny jest od co najmniej   12 lat w Toruniu ze wszech miar zasadne i popularne , bo od 3 kadencji samorządowych  torunianie wybierają, akceptują, pochwalają i wręcz oczekują wszystkiego co było by wielkie: wielki prezydent, wielkie ambicjewielkie plany wielkie wydatki i wielkie zadłużenie,  no i oczywiście NAJWIĘKSZY Z MOŻLIWYCH MOST, choć na razie jeszcze bez dróg dojazdowych , ale te też oczywiście kiedyś będą...największe i najdroższe z możliwych... 

Otóż nie przypadkowo już w 2006 (gdy trwał poważny spór w radzi miast nad jego lokalizację ) został nazwany przez ówczesnego premiera  „mostem powiatowym” bo most ten w zasdzie nie me kontynuacji ani na północ do DK91 ani na południe do S10 , a proponowana przez projektantów kontynuacja napotyka na niezliczone komplikacje techniczne i ekonomiczne).



4.Ale nie o takim monumencie  myślałem mówić o „monumencie tego bloga”.   
A jeżeli już to taki pomnik-monument o jakim tu piszę i tek zawsze będzie wyglądać nader skromnie i niepozornie w stosunku do kulturowych i cywilizacynych światowch zasług
osoby  Jerzego Grotwskiego - bo to o jego upamiętniniu napisałem pisząc słowa "monument konstrukcji tego bloga".    

"Monumentalizacja to po prostu zatrzymanie akcji w ruchu i ukazanie sylwet bohaterów w pomnikowej nieruchomości, w wyolbrzymieniu przez grę świateł, przez pustą przestrzeń jako tło. Jest to chwila, w której głos historii jak gdyby odzywał się na scenie.
Metafora, uogólnienie, monumentalizacjato puenty podsumowujące dotychczasowe emocje widza w jego drodze do wielkiego uczucia. Ale poezję akcji w jej emocjonalnym oddziaływaniu winny również wzmacniać elementy ilustracji muzycznej, gra świateł i barw, sugestywny rytm, architektura syntetyczna i pełna przestrzeni, pomocna aktorskiemu ruchowi. Każdy z tych czynników w teatrze naszych marzeń winien być realizowany nie naturalistycznie, (…) ale tak, aby wzmacniał akcję w jej emocjonalnym oddziaływaniu."
Jerzy Grotowski

 Źródło : Jerzy Grotowski    Marzenie o teatrze „Dziennik Polski” nr 46, 23 lutego 1955, s. 2–3. 

Chodzi mi po prostu o skupienie się na „absolutnej” czystej teatralności, na tym, co w teatrze nie jest ani naśladowaniem życia – iluzją, ani ilustrowaniem literatury – odtwórczością, ani plastyką, ani… – Słowem – jest to tropienie specyfiki teatru, tej nieokreślonej wartości, którą zdefiniowałbym jako grę w umowność. Grę – nie bez okrucieństwa, przekory, dialektyki przeciwieństw, opacznych uderzeń. Jest to w końcu gra – jak gra szulerów, a nie – jak gry salonowe. Kto jest partnerem, kto wygrywa, kto przegrywa? My sami oczywiście; my sami – to znaczy również i widzowie, bo tutaj zaciera się podział na scenę i widownię. Otóż gra w umowność doprowadzona do ekscesu, do swoich konsekwencji krańcowych, w których staje się właściwie parodią losu ludzkiego, prawdą losu jako „umowności” i losu jako „gry” – byłaby właśnie tą wartością poszukiwaną: „absolutem” teatralności. 
Jerzy Grotowski   

Źródło : Rena Nalepa, Poszukiwania opolskie, „Dziennik Polski” nr 7, 8/9 stycznia 1961, s. 6.

4.Zapewne zastanawiasz się teraz Drogi Czytelniku o jakie porozumienie tu właściwie chodzi?
Oczywiście o porozumienie społeczne, jak to zostało już powyżej napisane...
No tak,- pewnie powiesz - ale w jakiej dziedzinie , kogo z kim, jak i gdzie zawartego , po co ,i na jakiej zasadzie?
Na zasadzie kompromisu i konsensusu oraz ugody administracyjnej! 
A jeżeli chcesz konkrety, to nazwijmy je dla klarowności bardzo precyzyjnie: "Toruńskim porozumieniem obwodnicowo-mostowo-drogowo-kolejowym"
Że jak proszę - zapewne zdziwisz się -"kolejowo drogowo -mostowe" , a co to za dziwna konstrukcja słowna? 
Pozwól więc proszę drogi czytelniku, że w takim razie użyję słynnego  retorycznego zwrotu ruskich  ludowych bajarzy i ukraińskich wędrownych pieśniarzy
   
Вы знаете сказку о Торуньском автомобильном мостy?  Вы знаете? Ну, слушайте! 
Znacie Wy już bajkę o toruńskim moście? Znacie ? No to posłuchajcie! 
----------------------------------------------------
TOWARZYSTWO EKOLOGICZNEGO TRANSPORTU
87-102 TORUŃ 4 SKR POCZT 13
Toruń dnia 17.12.2002

LIST OTWARTY DO PREZYDENTA MIASTA TORUNIA
Z wielkim zdziwieniem znajduję ostatnio w lokalnej prasie artykuły i wypowiedzi samorządowych urzędników i polityków twierdzących, że najlepszym miejscem do lokalizacji drugiego mostu miejskiego byłby prawnie chroniony rezerwat , „Kępa Bazarowa" .Tym bardziej jest to dla mnie zadziwiające, gdyż właśnie 13.12.2002 w Kopenhadze zostały zakończone negocjacje na temat - warunków przystąpienia Polski do UE, a przecież podstawowym, warunkiem naszego przyjęcia jest dostosowanie naszego prawa i zasad jego egzekwowania do wymogów prawa Unii Europejskiej. Przecież okres jaki mamy do 1.05.2004, by stać się pełnoprawnym członkiem UE, jest właśnie w po to nam dany, by sprawdzić czy Polska faktycznie realizuje przyjęte ustawy dostosowujące nasze prawo czy też tylko pozostają one na papierze i w zapewnieniach polityków! Przecież w tym okresie każdy obywatel lub organizacja polska lub z Unii Europejskiej może zaskarżyć Wysoką Układającą się stronę RP o ewidentne łamanie np. prawa ochrony środowiska! Czyżby więc Toruń nie chciał już korzystać przy b1.ldowie nowego mostu, a także przy innych inwestycjach ze środków UE, no bo przecież podstawowym warunkiem jaki trzeba spełnić przy każdym wniosku o nie jest właśnie ocena oddziaływania inwestycji na środowisko! Tej procedury inwestycyjnej standardowo wymagają wszystkie Europejskie Banki, a ponieważ Banki te maja obecnie również większościowe udziały polskich banków, bez spełnienia wymogów pozytywnej O.O.Ś. można z góry zapomnieć o jakiejkolwiek nowej inwestycji. A jak może być pozytywna O.O.Ś. jeżeli już sama proponowana lokalizacja ma znamiona "podżegania " do przestępstwa z art. 188 k.k. ? Przecież art. 26 a 1.1 Ustawy o ochronie przyrody (Dz. U. nr 99 poz. 1079 z 2001 r. ..zabrania lokalizować inwestycji mogących szkodliwie oddziaływać na środowisko" (a wszystkie inwestycje drogowe zalicza się właśnie do takich) na terenach objętych ochroną przyrody lub w ich otulinach. No chyba, że ktoś zdecyduje się tak jak Biuro Projektowe Transprojekt Gdański w 1991 r. który po prostu zataił II ostateczna część O.O.Ś wykonana przez renomowany Instytut Ochrony Środowiska w Warszawie, gdy okazał o się" że autorzy sugerują zmianę lokalizacji Węzła w Czerniewicach, a przedkładał tylko I część O.O.S pt." Przeprawa mostowej przez rzekę Wisłę': ( most 0,998 km + przyczółki) oraz „ potwierdzająca nieprawdę pozytywną Opinię o tej Ocenie byłej V -ce Dyrektor Wydziału Ochrony Środowiska Urzędu Ochrony Środowiska w Toruniu a następnie Radcy Prawnego ABiEA w Toruniu i od maja 2002 Radcy Prawnego MZD w Toruniu autorki skandalicznych uchwał o wyznaczeniu Stref Płatnego Parkowania. Ale czy nie dość Toruniowi międzynarodowej kompromitacji jaką nieuchronnie według mnie skończy się "sprawa toruńskiego odcinka ,,Transeuropejskiej Autostrady Północ Południe... z Lubicza do Czerniewic"?
Przecież wybudowano, ze środków pochodzących z budżetu (wbrew ustawie o płatnych autostradach która pozwalała na finansowanie z budżetu jedynie wykupu gruntów oraz prac projektowych i studialnych) droga została oddana jako "droga miejska lokalna" ( wschodnie obejście Torunia") i nigdy nie będzie mogła bez całkowitej i niezwykle kosztownej przebudowy zostać ani autostradą ani 2 pasmową drogą ekspresową! I to wcale nie tylko z powodu nie uwzględnienia wymogów ochrony środowiska , ale że odcinek projekt zakładał prędkość projektową 100 km/godz., a nie obowiązujące od 1997 r. wymogi ( 110 dla drogi ekspresowej i 120 dla autostrad wprowadzone Ustawą z 20 czerwca 1997 Prawo o ruchu drogowym Dz.U. z 1997 nr 98). Tymczasem prawo UE zdecydowanie zwalcza korupcje, a w przypadku wydania przyznanych środków niezgodnie z ich przeznaczaniem nakazuje zwrot całej otrzymanej kwoty. Skandalem jest wiec oznaczenie odcinka znakami "Droga Ekspresowa" wbrew złożonemu przy odbiorze oświadczeniu. Dlatego też niniejszym publicznie ogłaszam mój autorski projekt opracowany na podstawie przeprowadzonych od 1998 r. wizji lokalnych oraz studium projektowego alternatywne do dotychczas zgłaszanych i realizowanych projektów oraz koncepcji drugiego mostu drogowego

 STRONA 2 LISTU OTWARTEGO DO PREZYDENTA TORUNIA Z 17.12.2002

1. Rozpoznanie programu potrzeb:
a) oddzielenie od ruchu miejskiego ruchu tranzytowego drogami krajowymi spełniającymi wymogi konstrukcyjne UE nacisku na oś napędowa 115kN/oś ( 11,5t/oś). Nie dokonanie tego możliwie szybko będzie przyczyną na strat w wielkich rozmiarach w postaci: -niszczenia poprzez zanieczyszczenia komunikacyjne ( głównie NOx ) zabytków Torunia w pisanych na listę światowego dziedzictwa -ustawiczne remonty dróg miejskich co 2 -3 lat i związane z tym olbrzymie marnotrawstwo środków -zanieczyszczenia i hałas szkodliwie wpływający na zdrowie mieszkańców i ponoszenie podwyższonych wydatków na służbę zdrowia -ograniczenie pobytu turystów do zwiedzania Torunia ze względu na odczuwalny brak poczucia komfortu
b) wytyczenie lokalizacji 2 mostów których niezbędność zakładały już projekty z 1938 r. tak aby odciążały one zarówno ruch przez obecny most drogowy jak i przez Podgórz , a także by nie kierowały ruchu krajowego do centrum przez np. ul Grudziądzką
c) uwzględnienie przy konstrukcji mostu możliwości i konieczności przepompowania ścieków z podgórza do Oczyszczalni ścieków zgodność z obecnym planem zagospodarowania przestrzennego)
d) przeniesienie dróg krajowych 10 i 15 oraz S-10 poza strefę ochrony ujęcia wody Toruń -Nieszawka
e) zastosowanie wiaduktów nie zaś skrzyżowań z sygnalizacją świetlną gdyż budowa kolejnych skrzyżowań na istniejących drogach wyjazdowych, tak jak w przypadku dalszej realizacji trasy średnicowej nie ułatwia lecz spowolni przejazdy przez miasto.
f) Uwzględnienie wymogów ochrony osiedli mieszkaniowych od hałasu, ochrony lasów miejskich zwłaszcza cennych przyrodniczo jak na Barbarce oraz wartości kulturowych takich jak toruńskie fortyfikacje.

2. Rozwiązanie preferowane na podstawie analizy studialnie rozważanych wariantów:
a) Budowa węzła GLINKI w pobliżu obecnego skrzyżowania dróg 10 i 15
b)  most z droga za Oczyszczalnia miejska i Polchemem lub pomiędzy Polchemem i Merinotexem
c) Obwodnica wokół lotniska co będzie korzystne w przypadku możliwego wzrostu jego znaczenia (zgodność z i obecnym planem zagospodarowania przestrzennego)
d) Wybór wariantu godzącego wymogi ochrony przed hałasem osiedli Wrzosy, lasów Barbarki oraz wartości historycznych takich jak Fortyfikacje Torunia.
e) Węzeł i wiadukt nad drogą na Gdańsk oraz torem kolejowym na wysokością za miejskim wysypiskiem
f) Wiadukt nad torami [ lub pod torami -preferowane choć nie wspomniane przeze mnie w liście z 17.12.2002] za "Elana"
g) Przejście pomiędzy terenem przemysłowym ul Wapiennej [jest jeszcze lepsza lokalizacja nie wspomniana przeze mnie w liście 17.12.2002 również korzystne dla rozwoju tego terenu. ( zgodność z obecnym planem zagospodarowania przestrzennego) oraz Cegielnią na ul. Olsztyńskiej
h) Wiadukt pod ul. Olsztyńska ( istniejący wiadukt na drodze polnej- zgodność z obecnym planem zagospodarowania przestrzennego)
i) Węzeł przy istniejących zjazdach odcinka Lubicz -Czernice ( zgodność z istniejącym planem zagospodarowania przestrzennego
j) Połączenie ul Poznańskiej i Łódzką planowanym połączeniem ul Okólną lub na granicy Poligonu [ czyli obecnie wybudowaną trasą średnicową na podgórzu i Stawkach] (zgodność z istniejącym planem zagospodarowania przestrzennego
k) Przebudowa istniejącego wiaduktu koło terenów przemysłowych ul. Lipnowskiej [to sformułowanie zasugerowało moim zdaniem lokalizacje mostu Bernarda Kwiatkowskiego oraz...cała nieszczęsną dla Torunia historie z firma KABO] na węzeł drogowy i poprowadzenie stad drogi i mostu przez Wisłę do Szosy Lubickiej i ul Wschodniej oraz drogi tunelem pod ul Wschodnią ( w przypadku tunelu brak konfliktu z obecnym planem zagospodarowania przestrzennego)
[ pozwoliłem sobie jednak nie wspominać o tym że sama ul. Wschodnia jest za wąska na korytarz komunikacyjny dla drogi krajowej, oczywiście mając odpowiednie rozwiązanie gdybym o nie został zapytany..ale do dnia dzisiejszego nikt mnie jako autora tej koncepcji nie zapytał...]
3.Finansowanie inwestycji wspólne: Budżet Państwa, GDDKiA, Miasto Toruń, Gminy Łysomice i Lubicz ( choćby w niewielkim stopniu równoważącym korzyści uzyskania dobrej drogi lokalnej 552 oraz całkowitej likwidacji obecnego nią ruchu tranzytowego ( oraz korków na skrzyżowaniu w Łysomicach , ale na wspólne ponad lokalne projekty łatwiej uzyskaj dotacje UE ) a także koncesjonariusz a-l GTC (rekompensata za uzyskane korzyści z tytułu niezgodnej z prawem  i przeznaczeniem budowy toruńskiego odcinka a-l) w wysokości wymaganej własnego wkładu inwestycyjnego min 25% dla - uzyskania środków z UE. . Niniejszy projekt jest projektem autorskim i podlega Ustawie o prawie autorskim. Ponieważ powyższy projekt wraz ze wskazanymi źródłami jego finansowania i podstawami prawnymi stanowiska TET w tej sprawie dają realna Szansę nie tylko na rozwiązanie nabrzmiałych problemów komunikacyjnych Torunia, ale pokazują konieczność i możliwość szybkiego dostosowania standardów UE w egzekwowaniu obowiązującego prawa w Polsce dzięki tego typu publikacjom prawnym, liczę na szerokie poparcie społeczne i instytucjonalne niniejszy projektu.
Pełnomocnik TET
Jerzy Czerny . 

No i teraz chyba wiele jest już jasne:
17.12.2002 Prezydent otrzymał gotowy scenariusz zakwestionowania dokonań poprzedniej Rady Miasta wraz z nie do obalenia ( również dla mnie jak ekologa i inicjatora idei tej nowej lokalizacji w ciągu ul Wschodniej) no i przez 2 kadencje ten plan z sukcesem Pan Prezydent przeforsowywał koncepcję mostu w ciągu ul Wschodniej, a przez 3 -cią kadencję realizował.

No i teraz wypada tylko zapytać: 
No i co dalej Panie Prezydencie? Jak Pan zamierza rozwiązać ten istny projektowy „węzeł gordyjski” powstały na ul Wschodniej , Curie Skłodowskiej i ul Kanałowej? Gdzie maja się przecinać jednocześnie:
 - trasa średnicowa,
-Struga Toruńska
-DK91
-linia kolejowa
- trasa miejska Curie Skłodowskiej (z linią tramwajową)
-trasa miejska ul Rydgiera ( z linia autobusową)
- trasa wysokiego napięcia
- ciągi wodno-kanalizacyjne pod 3 ciągami  ulicami 

Może więc może  przejedziemy  do lektury punktów 2a-i oraz  proponowanej już 17.12.2002 realizacji społeczno-administracyjnej  ugody punktu 3. tego przełomowego dla układu komunikacyjnego Torunia Listu TET z 17.12.2002?

 No i kolejne pytanie :
Skąd to dziwne sformułowanie  „porozumieniem obwodnicowo-mostowo-drogowo
-kolejowym"

Przecież w liście z 17.12 .2002 nic nie ma  np.o moście kolejowo -drogowym?   
No niby dosłownie nie ma bo przecież cały akcent tego listu poszedł na pukty 2 a-i  , ale domyślnie punkty 2j-k o tym właśnie mówią :
"bo po co (jak dziś to mówią mieszkańcy ul Ligi Polskiej i autr bloga www.anty-torun.pl)  budować w postaci trasy Waryńskiego planowaną 6 pasmowa autostradę przez Centrum Śródmieścia i przez Rudak skoro ważniejsza jest od obwodnicy południowej i trasy średnicowej wg przestarzałych planów  z 1966 Północna obwodnica Torunia i most zachodni dla drogi krajowej S10 i DK 15 ? Tym bardziej że wg 2 latnich studiów projektowych  autora listu z 17.12.2002 wynikało że przez Rudak  można bardzo niewielkim kosztem  wybudwać z materiału posiadanego (czy wręcz ukrytego w dwu pasmowym moście kolejowym) ..dwa mosty 3 pasmowe mosty kolejowo drogowe?! 








Oto po raz pierwszy publicznie ujawniane rozważanie studialne na ten temat z lat 2000-2002.


www.torunianin2014.blogspot.com




A skąd w ogóle taki pomysł?

 Otóż ta jak się okazało  fascynująca i niespodziewanie długa jak podróż Odyseusza  „moja przygoda mostowa w Toruniu” właśnie zaczęła się w latach 1982 -1987 koło fortu kolejowego na Rudaku , koło wydmy koło linii kolejowej na Rudaku na której stoji domek dawnego kolejowego dróżnika, oraz w biurowcu na ul Lipnowskiej gdzie wtedy mieścił się Ośrodek Badania i Kontroli Środowiska ( którego byłem od zimy 1987 do jesieni 1988 pracownikiem -    ...

Otóż od sierpnia 1982  podjąłem za porozumieniem między moim poprzednim miejscem pracy jako instruktora teatralnego  w Domu Kultury Zagłębia Miedziowego w Lubinie a Dzielnicowym  Domem Kultury "RUDAK" w Toruniu    

A był to czas kiedy po odbytym fascynującym stażu parateatralnym u najwybitniejszego aktora Teatru Laboratorium Jerzego Grotowskiego dojeżdżałem  3 razy w tygodniu ( wraz z pięcioma osobami z Legnicy) na prowadzenie
i 4 godzinnych zajęć 25 osobowej grupy młodzieżowej  w niewielkim pomieszczeniu ( gdzie można było ręką dotknąć sufitu).

Jednak po roku miałem już dość dojazdów i załatwienie sobie pracy w DDK Rudak w Toruniu uważałem za niemal raj i ziemię obiecaną...

Tyle że szybko sie przekonałem, że tak jak w Lubinie na Dolnym Śląsku nie było problemem żeby 5 osób z Legnicy wraz ze mną dojeżdżało 20 km autobusem podmiejskim 3 razy w tygodniu , tak dla Toruńskiej młodzieży konieczność przyjazdu 2 razy w tygodniu na zajęcia przez most (jedna linia autobusu przyjazd  tylko co 30 min) okazała się jakąś dziwną barierą.

Zacząłem więc jako "niedoszły inżynier"9 studia od 1997 -1981 na Politechnice Wrocławskiej”)  robić wizje lokalne terenów na Rudaku i doszedłem do wniosku ( nie mając oczywiście  wtedy jeszcze żadnej wiedzy o planowanym od 1975 moście w ciagu ul Waryńskiego) że właśnie w tym rejonie..powinien zostać wybudowany drugi most w Toruniu , i zacząłem wyznaczać w terenie różne wskazania lokalizacji  gdzie on mógłby pobiec.

Zwróciłem też uwagę na bardzo „nie ekonomiczną” konstrukcje mostu kolejowego – dwie osobne konstrukcje przęseł oddzielnie postawionych dla każdej z linii kolejowych w obecnym układzie i bez możliwości rozszerzenia ich np. o linie tramwajową.

Kolejny zauważony przeze mnie problem to anachroniczność całego jeszcze XIX wiecznego układu komunikacyjnego wokół Dworca Głównego, brak kontynuacji tunelu na perony od ul Kujawskiej do ul Podgórskiej , oraz fakt problematyczny komunikacyjni fakt że dworzec główny jest na peryferiach a nie w centrum miasta!


Otóż na te wszystkie problemy stanowiły główny i pierwotny ( choć niewymieniony w liście z 17.12.2002)  pogram projektowy proponowanej alternatywy układu dwu nowych mostów tj  proponowanego mostu ( klejowo drogowego !) w ciągu ul Wschodniej  i istniejącego  mostu kolejowego który formalnie i faktycznie ) jest całkowicie poza granicami rezerwatu lasu łęgowego Kępa Bazarowa i może być łatwo przebudowany na most kolejowo –drogowy! Mało tego most ten ma bardzo korzystny rozstaw przęseł 91 m , a nie 130 jak most im Piłsudskiego w Toruniu.
Jest to bardzo doniosły fakt, gdyż istniej polska innowacyjna technologia mostu w „3 miesiące” z prefabrykatów przęseł do 91 m !

No tak, ale wkrótce okazało się ,że dałem nieopatrznie  w liście 17.122002 moją koncepcję  Prezydentowi , która wprawdzie skutecznie obalił koncepcję mostu w ciągu Waryńskiego, ale równie skutecznie przez 12 lat nie pozwolił by w Toruniu powstała jakakolwiek debata o możliwych innych alternatywach mostowych!

W rezultacie tak debata może ( i pilnie powinna)  zaistnieć dopiero po wybudowaniu mostu w ciągu ul Wschodniej ( o całkiem innych niestety o wiele gorszych  założeniach techniczno-ekonomicznych niż wg mojej koncepcji z 17,12.2002)        

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz