.

.

wtorek, 4 listopada 2014


Wielki kryzys czy przełomowa szansa?!       Jerzy Czerny

                                            Pieter Bruegel (starszy) Kunsthistorisches Museum Wiedeń

Alternatywno-kulturotwórczy Ośrodek Młodych (c)1994 Jerzy CZERNY

DLACZEGO OŚRODEK MŁODYCH?
„Bez serc, bez ducha - to szkieletów ludy"
„Oda do młodości" A.Mickiewicz
„Ten apel kieruję do młodych. Niektórzy z was dali się nabrać, że cały świat nie ma sensu, że wszelka sztuka nie ma sensu – a tylko bohomazy mają sens. Dali się nabrać, że tylko robienie mamony ma sens. To nie jest filozofia ludzi i dla ludzi. To jest filozofia hien i szakali. A wy jesteście ludźmi. Potrzebujecie nadziei i wielkich horyzontów. Nie dajcie się utopić w pomyjach, w pornografii, brudzie, bezsensie. Życie jest piękne. Nie dajcie się ogłupić. Nie dajcie się zwariować.”
Prof. Henryk Skolimowski „Nadzieja matką mądrych” 1992
Jesteśmy ludźmi młodymi, i wciąż nimi pozostawajmy.  
 Dla ludzi młodych niezwykle istotna jest potrzeba ekspresji i ciągłego samookreślania siebie i swojego miejsca w zastanym świecie. Jeżeli ta potrzeba nie może się zrealizować w sposób konstruktywny i twórczy, ze względów albo politycznych albo ekonomiczno-społecznych lub np. rodzinnych, dochodzi do działań destruktywnych ( fałszywe alarmy, wandalizm, agresja, wulgarność, przestępczość grupowa, bójki, gwałty i morderstwa, rasizm i terroryzm) lub auto-destruktywnych ( nerwice i depresje, anoreksja i bulimia, narkomania, alkoholizm, ryzykowne zachowania seksualne, samobójstwa). We współczesnym świecie znalezienie i zachowanie sensu dla własnego życia staje się rzeczą podstawową. Jeżeli brak Ci go możesz być pewien problemów i frustracji, niby dosięgających Cię z zewnątrz, w istocie jednak dlatego właśnie że postawiłeś swój wewnętrzny „dom na piasku a nie na skale” . (Ew wg Św. Mateusza)
O naszej młodości lub o zestarzeniu się wcale nie decyduje wiek komórek naszego ciała, ale żywotność naszego ducha (przecież wiersze 50-letniego Mickiewicza brzmią równie porywająco jak jego młodzieńcza „Oda do młodości) Znalezienie wewnętrznego pokoju i szczęścia w świecie dzisiejszym, który nie ma w sobie z pewnością ducha pokoju i harmonii jest trudniejsze niż kiedykolwiek i jest jednocześnie potrzebne bardziej niż kiedykolwiek.

                                                                                         Ivan Ksentonow  Przeklęcie Chama przez Noego

Kultura albo chamstwo i degradacja
DLACZEGO KULTURA
"Miałeś chamie złoty róg został ci się jeno sznur"
Wesele” St.Wyspiański

Człowiek jest istotą kształtowaną przez kulturę społeczeństwa i uczestniczy jednocześnie, w jej propagowaniu, współtworzeniu lub ...degradowaniu. W zasadzie wszystko co nas otacza cokolwiek robimy to jakiś rodzaj kultury albo...anty-, pseudo- lub pop-kultury. Nie ma oddzielnej kultury materialnej i kultury niematerialnej czyli duchowej. Albo w sobie i społecznie kultywujemy i rozwijamy wszelkie dobro duchowe (animacja kultury) a poprzez nie i materialne albo pogrążamy się dobrowolnie lub bezwolnie w „chamstwie” czyli tandecie, barbarzyństwie i ubóstwie duchowym. Bez wartości duchowych społeczeństwa jest również skazane na ubożenie materialne mimo, że jego jednostkom wydaje się, że w imię „dorabiania się za wszelka cenę” powinny w pierwszej kolejności poświęcić wszystko to co wydaje im się materialnie nie wymierne. Ale przecież kultura to nic innego jak cały dorobek materialny i duchowy ludzkości czy danego społeczeństwa. Jak żyjemy i jak myślimy taką mamy kulturę. Współczesny świat stoi na rozdrożu: jak mityczny wąż "zjada sam siebie".
Nasza cywilizacja kształtowała się przez wieki w tyglu przenikania się prastarych kultur na styku Europy Azji i Afryki. Choć na co dzień o tym w ogóle nie pamiętamy, na każdym kroku korzystamy z duchowego i materialnego wielowiekowego dziedzictwa kultur: greckiej, rzymskiej, judaistycznej, słowiańskiej, celtyckiej, germańskiej, a również perskiej (np. dywany), arabskiej (choćby nasze cyfry – „arabskie’!) a także chińskiej (np. porcelana, papier, jedwab , proch ,herbata) i hinduskiej, ale nade wszystko kultury zachodnio-chrześcijańskiej, (teologia i scholastyka, która o czym mało kto pamięta dała podstawy aksjologiczne i metodologiczne...współczesnej nauce i wschodnio-chrześcijańskiej (bizantyjska sztuka sakralna, ikony). XX wiek to czas nie tylko niebywałych technicznych osiągnięć, to również okres stałego odrywania się od swych kulturowych i duchowych korzeni oraz ciągłego spłycania rozumienia wartości, dzięki którym kulturowy dorobek Europy stał się ogólnoświatowym dziedzictwem. Współczesna cywilizacja jest jak uczeń czarnoksiężnika, który pod nieobecność mistrza uruchomił proces, którego sam nie jest w stanie kontrolować. Cywilizacja ta od kilkudziesięciu lat poświeciła się demiurgowskiej wizji postępu techniczno-materialno-konsumpcyjnego wyrażającego się statystycznie: co roku parę procent więcej produkować, sprzedawać i konsumować. Tak wykreowano mody niemal jednego sezonu i wzorce ich naśladownictwa nie mające nic wspólnego z prawdziwymi potrzebami życiowymi. Aby to osiągnąć sięgnięto do potęgi oddziaływania środków masowego przekazu by zburzyć dotychczasowe wartości kulturowe ponieważ zawierały hamulce (w postaci np
. postaw oszczędności i gospodarności) dla ekonomicznie pożądanego modelu stałego wzrostu konsumpcji i potrzeb materialnych. W ten sposób niepostrzeżenie świat stanął w obliczu geometrycznie narastających problemów: ekologicznych, demograficznych, ekonomicznych, społecznych, kulturowych, zdrowotnych i setki innych znanych każdemu współczesnemu człowiekowi. Dla wszystkich tych problemów istnieje w zasadzie jedno i to samo określenie - kryzys! Kryzys ekonomiczny, kryzys ekologiczny, kryzys społeczny, kryzys polityczny, kryzys oświaty, kryzys służby zdrowia i medycyny, kryzys kultury, kryzys cywilizacji, kryzys wartości i sensu życia.
Kryzys, kryzys ,kryzys!

DLACZEGO OŚRODEK TWÓRCZY?

„Gospodarz wybiera ze skrzyni rzeczy stare i nowe”
Ew. wg Św. Mateusza,

Jednak każde rozdroże tym się charakteryzuje, że jest miejscem styku co najmniej trzech dróg! Więc to nieprawda, że nie mamy obecnie żadnego innego wyjścia i to co nam obecnie w Polsce zafundowano, to jedyna możliwość wobec tego czym Polska była uszczęśliwiana przez poprzednie 50 lat. Pisał już o tym w latach siedemdziesiątych amerykański prognostyk przyszłości Alvin Toefler ( m.in.autor określenia „globalna wioska”)w swojej słynnej „Trzeciej fali” (znanej mi jeszcze z jej pierwszego polskiego – cenzurowanym wydaniu z 1982) że zasadniczo nie ma „istotowej” różnicy miedzy kapitalizmem a socjalizmem –oba systemy to dwie wersje cywilizacji „drugiej fali” czyli cywilizacje „ery przemysłowej”. Nie ma dziś powrotu do „pierwszej fali” czyli społeczeństw agrarnych -przyszłość należy do cywilizacji „poprzemysłowej” opartej na zdobyczach techniki a zwłaszcza elektroniki , ale odrzucającej cały balast destruktywnych ekologicznie i społecznie cech „drugiej fali”. Niestety w Polska wkroczyła na drogę ślepego naśladownictwa i skoku „z deszczu pod rynnę”. Po powierzchni jakiegoś zjawiska jak po tafli zamarzniętego jeziora Można ślizgać się do woli nie dotykając i nie rozpoznając jego głębi i istoty. Lecz w podobny sposób w żadnym wypadku nie można np. uratować ryb, którym bariera lodu i samoczynny rozkład wpuszczanych do jeziora ludzka ręka ścieków odebrały niezbędny do przeżycia tlen. Żyjemy w okresie kiedy do nawarstwiających się problemów, których nie można już w sposób wystarczający rozwiązać dotychczas stosowanymi metodami, kolejno z osobna ponieważ obecnie "wszystko wpływa na wszystko". W tej sytuacji obecnych problemów nie można rozwiązać "liniowo" (kolejno jeden po drugim i w oderwaniu każdy od pozostałych).
A B C D E F
ROZWIĄZANIA LINIOWE: --x---x---x---x---x---xŕ
F A
x-----x ROZWIĄZANIA SYSTEMOWE
E x --------- x B
x-----x
C D
Przy myśleniu linowym nigdy nie wystarczy nam środków na rozwiązanie wszystkich problemów , a rozwiązując jedne często stwarzamy nowe problemy. Właściwe rozwiązania systemowe uwzględniające wszystkie występujące problemy jednocześnie dają możliwość uzyskania znacznie większych efektów przy minimalnych nakładach. By móc myśleć i działać systemowo potrzebne jest jednak otwarte i szerokie interdyscyplinarne spojrzenie. Ośrodek A.O.M.KATHARSIS został powołany by pokazywać możliwość i konieczność tworzenia takich całościowych wizji oraz do podejmowania konkretnych działań w dziedzinach szeroko rozumianej kultury, ekologii i ekonomii. Acta non verba: „czyny nie słowa” mówi starożytne powiedzenie. Każdy też się zgodzi, że "wiara bez wynikających z niej uczynków, martwa jest" ( 1 List Jakub a)

DLACZEGO TU I TERAZ?
Naród polski jest jak lawa, w środku gorąca, z wierzchu plugawa "
DZIADY Cz.III A.Mickiewicz

Polska znajduje się na szczególnym rozdrożu. W jej realiach widać znacznie wyraźniej wagę właściwego wyboru nowej drogi rozwoju. Podobny wybór  nieuchronnie stoi również przed całym współczesnym światem, gdyż nie da się utrzymywać w nieskończoność trwających od ponad 100 lat geometrycz- nych przyrostów produkcji, konsumpcji oraz wzrostu zużycia energii i surowców do 10 % rocznie bo daje to podwojenia światowej emisji CO2 co 10 lat.
 Jednak w Polsce "doganianie zachodu" kosztem dalszych niebywałych wyrzeczeń szerokich mas społecznych wobec faktu nieuchronności zmian, które w najbliższej przyszłości również tam muszą być dokonane, to całkowicie trud daremny.. Z punktu widzenia ekonomiczno-ekologiczno-cybernetycznego jest to pewne jak 2x2=4, że fizycznie nie da się utrzymywać w nieskończoność trwających od 50 lat geometrycznych przyrostów produkcji i konsumpcji oraz wzrostu energii i zużycia surowców do 10 % rocznie bo daje to geometryczne podwojenia co 10 lat. Taka ekonomia to istne samobójstwo- nie tylko ekologiczne ale i społeczne i również ekonomiczne! Dlaczego? Działanie ciągu geometrycznego doskonale ilustruje starożytna przypowieść o wynalazcy szachów, który zachwyconemu grą szachowi i korzystając z królewskiego słowa, że może zażądać godziwej zapłaty za ten wynalazek, zaproponował zapłatę w ziarnkach pszenicy. Ziarnka miały być odliczone w ten sposób, że na pierwszym polu szachownicy miało być położone jedno ziarnko, na drugim 2, potem 4 następnie osiem itd. Za każdym razem ilość ziaren miała być podwojona i tak aż do 64 pola. Uzyskał więc przyrzeczenie szacha, że jego rachmistrze na drugi dzień wypłacą mu całą należność co do ziarnka. Jednak następnego dnia do szacha przybiegli przerażeni rachmistrze wołając, że nie mogą spełnić rozkazu szacha, gdyż według ich wyliczeń w całym królestwie, a być może i w ówczesnym świecie nie ma takiej ilości zboża! Jeżeli nie wierzysz- spróbuj samemu policzyć!
1, 2 , 3, 4 , 5, 6, 7 , 8, 9 , 10 , 11, 12, 13 , 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21,
1+2+4+8+16+32+64+128+256+512+1.024+2.048+4.096+8.192+16384+32.768+65.536+71.072+142.144+284.288+568.376+

22, 23 , 24, 25, 26 , 27 28 30 31 32 ....
1.136.752+2.273.504+4.547008+9.094016+18.188.032 +36.376.064+72.752.128+145.504.256+291.008.512+582.017.024....
( a to dopiero połowa ciąg i dopiero teraz zaczyna on naprawdę drastycznie wzrastać do nie wyobrażalnych wartości !)
Teraz przyjmijmy że 1 to zużycie światowe energii w 1900r
1900 1910 1920 1930 1940 1950 1960 1970 1980 1990 2000 2010 2020 2030 2040 2050 2060 2070 2080 ....
1 + 2 + 4 + 8 + 16 + 32 + 64 + 128+256+512+1.024 +2.048 +4.096 +8.192 +16.384 +32.768 +65.536 +71.072 +142.144 ...
Oznacza to, że wciągu zaledwie 10 lat spalamy więcej paliw kopalnych niż razem wszystkie pokolenia ludzi przed nami! Zaś w ciągu 100 lat ilość spalanych paliw i emisje CO2 roczną zwiększyliśmy ponad 1000 razy. Choć ekonomiści i politycy wciąż do tej pory wymyślają nowe sposoby napędzania koniunktury gospodarczej, (włącznie z trwającymi od lat sześćdziesiątych konfliktami zbrojnymi zwłaszcza na bliskim wschodzie - wystarczy spojrzeć na mapkę wzrostu i spadku koniunktury USA np. w książce Ravi Batry „Kryzys 1990”- korzystałem z wydania niemieckiego z 1989r.) światu może grozić w każdej chwili podobne załamanie gospodarcze jak w 1929 roku. A połączone wspólną walutą ($ i Euro) giełdy i gospodarki będą wtedy zawalać się jak układanki kostek domina. W tym kontekście nasza bieda [i fakt że dzieli nas jeszcze kilka lat od przyjęcia lub ...nie 
przyjęcia do strefy EURO, gdyż raczej trudno polskiej ekonomii będzie spełnić kryteria ekonomiczne wymagane do przyjcia  waluty EURO - dopisek 10.2002] może być naszym niedocenianym bogactwem! Właśnie u nas są największe szanse zapoczątkowania czegoś zupełnie nowego w stosunku do tego co było w socjalizmie i tego co przyniósł Polsce liberalny -kapitalizm.
Zachód jeszcze zbyt dobrze prosperuje według doskonalonych przez ostatnie 50 lat zasad polityczno gospodarczych by było tam konieczne poszukiwanie nowego modelu gospodarczego. Trzeci świat kulturowo i materialnie nie jest w stanie dać takiej alternatywy, która byłaby dobra dla całego cywilizowanego świata. Polska przez swoje położenie pomiędzy Rosją a Europą potencjalnie ma przecież niebywale większe możliwości niż mały Hongkong u wybrzeży Chin oddany w XIX wieku na tylko 99 lat użytkowania Anglikom.
2.Polska jest jedynym krajem w Europie, który ma strukturę idealną do wprowadzenia rolnictwa ekologicznego na szeroką skale i może stać się znowu jak w średniowieczu "spichlerzem Europy". To dzięki temu powstała świetność Torunia i Gdańska.
3. Polska jest w stanie zrozumieć kulturowo zarówno zachód jak i wschód: bliski i daleki. Czy bowiem nasz narodowy strój szlachecki nie dotarł do nas z Turcji, a pawie pióra na krakowskich czapkach czyż nie dotarły aż z Indii. Polska ma ogromne potencjały ludzkie do tej pory bezmyślnie tłumione, marnowane lub po prostu niedoceniane. Nie tylko w fizyce sprawdza się bowiem zasada:
"dany obiekt pozostaje w spoczynku lub porusza się siłą swojej bezwładności jeżeli nie działają na niego żadne twórcze siły lub działające siły się nawzajem równoważą”.
4. To właśnie na styku kultur polskiej, germańskiej, śródziemnomorskiej, litewskiej i ruskiej objawił się przed 500 laty geniusz Kopernika, który dokonał swoim wiekopomnym dziełem De revolutionibus „kopernikańskiej rewolucji światopoglądowej”.
Powodów szczególnych okoliczności potencjałów Polski jest oczywiście znacznie więcej, ale te wymienione same już wystarczą jako uzasadnienie, dlaczego podjęliśmy się realizacji naszego programu, i dlaczego właśnie w Toruniu i w Polsce.








Ivan Ajwazowski Zejście Noego po potopie z góry Ararat


DLACZEGO ALTERNATYWNY?
Nie nalewa się młodego wina do starych bukłaków ani nie przyszywa łaty z nowego materiału do starych łachmanów” (Mateusza
W Polsce niedoceniano przez 50 lat i wciąż jeszcze nie docenia się myśli i pomysłów, autentycznych wartości i motywacji ludzkich jako czynników rozwoju. Takie podejście jest wynikiem przeceniania składnika materialnego jako decydującego czynnika rozwoju gospodarczego przy braku rozpoznania innych istotnych czynników wzrostu gospodarczego. Zwraca na to uwagę Prof. Johan Millendofen który jest wykładowcą Uniwersytetu w Wiedniu oraz autorem wielu publikacji na tematy ochrony środowiska i zaburzeń klimatu - jakimi grozi kontynuowanie dotychczasowego stałego wzrostu zużycia energii i niszczenia środowiska. W książce "Postęp sługą człowieka czy człowiek sługą postępu?” ( 1991) stwierdza, że pieniądz czyli „czynnik (faktor) materialny” jest tylko jednym z 3 czynników (faktorów) niezbędnych dla rozwoju wszelkich ludzkich przedsięwzięć. Pozostałe dwa czynniki wg. niego to "czynnik informatywny" i "czynnik struktury wartości". Milendofen podaje prosty przykład: Nikt nie może zostać mistrzem w skokach narciarskich tylko dzięki „czynnikowi materialnemu” czyli zakupowi najdroższego i najlepszego sprzętu narciarskiego. Ponieważ wszyscy zawodnicy mają zbliżonej klasy sprzęt o mistrzostwie decyduje „czynnik informatywny” czyli odpowiedni wieloletni trening. Ale nie tylko, gdyż u zawodników tych samych trenerów decydować mogą takie cechy indywidualne jak motywacja, opanowanie, talent itd. To wszystko stanowi właśnie 
„czynnik struktury wartości”. By jeszcze wyraźniej podkreślić wagę tego czynnika oraz jego niezależność od materialnego i informatywnego podaje skrajnie drastyczny przykład: „Nie osiągnie sukcesu nawet najlepiej wytrenowany skoczek i wyposażony w najlepszy sprzęt narciarski gdy zostanie np. ...alkoholikiem!” Ponieważ są to 3 całkowicie różne czynniki nie można uzyskać dobrego efektu pomijają czynnik będący w niedomiarze poprzez zwiększone inwestowanie w pozostałe 2 czynniki- sukces można tylko osiągnąć tylko usuwając czynnik” wąskiego gardła” i zwykle tak intuicyjnie postępujemy.„W XIX w. brakowało pożywienia i dóbr materialnych. Zastosowanie maszyn parowych i rozbudowa przemysłu była więc właściwym działaniem. Jednak w 1929 okazało się, że dalsze inwestowanie w sam tylko czynnik materialny nie rozwiązuje wszystkich problemów. Wielki kryzys spowodował zainteresowanie przedtem niedocenianym czynnikiem „informatywnym”. Próbując rozwiązać ten problem zaczęto rozwijać naukę i oświatę, usługi oraz marketing (rynkowe badanie potrzeb i preferencji konsumentów). Tak dokonała się „druga rewolucja przemysłowa”. Wszystko wskazuje jednak że świat zbliża się do ponownego wielkiego kryzysu – kryzysu „struktury wartości”, choć trudno nam jeszcze zdefiniować istotę tego zjawiska. Niepokój jednak musi budzić fakt, że choć od raportów „klubu rzymskiego” wiemy o groźbie zmian klimatycznych przy kontynuacji dotychczasowych trendów rozwojowych, nikt nie chce nic zmienić! To właśnie świadczy o tym, że czeka nas nieuchronny wielki kryzys struktury wartości. To że ekonomia oparta o zasada „co roku parę procent więcej” musi się załamać wynika z reguły ciągu geometrycznego i ograniczoności zasobów ziemi. Nie potrafimy tylko przewidzieć kiedy ta reguła zadziała” 
Naszym zdaniem to co ogranicza rozwój gospodarki w Polsce oraz możliwości pracy i awansu młodych ludzi to wcale nie czynnik materialny ( mamy dość bogactw naturalnych których np. w ogóle jest pozbawiona Japonia)ani informatywny (mamy wielu mądrych i wykształconych ludzi) ale anachroniczna po PRL-owska struktura wartości w myśleniu i działaniu ludzi , a zwłaszcza urzędników i polityków. Nie mamy więc co liczyć, że to politycy i urzędnicy dokonają „cudu gospodarczego nad Wisłą”.
Ale w każdej trudnej sytuacji jest też szansa na jej rozwiązanie. W języku chińskim słowo „kryzys” jest złożone z 2 znaków. Jeżeli je napisać w odwrotnej kolejności oznaczają one słowo:”wielka szansa”. Że tak jest w istocie, że w trudnych momentach ludzie odkrywali nowe możliwości mówi poniższa historia. Podczas wielkiego kryzysu w 1929 roku w pogrążonej w kryzysie Austrii w małym miasteczku Vorgel jego burmistrz Michael Unterguggenberber dokonał w ciągu roku "cudu gospodarczego", który długo badali później ekonomiści i socjologowie. 
( D.Witson”Local currencies s. 131 w Economic Alternatives for Eastern Europe, Ed. M Sumers, New Economic Foundation, London 1992). Burmistrz obserwował jak w jego dotąd tętniącym życiem miasteczku zamykane są kolejno wszystkie warsztaty i zakłady z powodu kryzysu i jak rosną tłumy bezrobotnych, a w sklepach w ogóle nie ma kupujących. Rozważając zaistniałą sytuację postanowił zorganizować prace publiczne dla bezrobotnych. Ale ponieważ niedysponował w kasie miejskiej w związku z zamknięciem zakładów i braku wpływu podatków od zatrudnianych pracowników oraz braku obrotów w sklepach postanowił, że będzie płacił za prace publiczne numerowanymi „certyfikatami za pracę” (labour certificacates) . Aby pokryć wartość certyfikatówołącznej wartosci 5000 szylingów, zdeponował analogiczną kwotę z kasy miejskiej w banku. W ten sposób wykorzystując pieniądze kasy przeznaczone na cele funkcjonowania urzędu i wydatki komunalne miejskiej dał pobudzający lokalny rynek pracy, handlu i przedsiębiorczości, W powadzona przez niego bowiem „lokalna waluta” funkcjonowała bowiem na szczególnej zasadzie w przeciwieństwie do ówczesnych szylingów podlegających stałej dewaluacji i wysokim oprocentowaniem one miały ... stopę ujemna oprocentowania. „Wymagały one bowiem comiesięcznego przestęplowania w urzędzie miejskim, który za tę czynność pobierał opłatę w wysokości 1% przeznaczona na...zapomogi dla ludzi dotkniętych bezrobociem. Wkrótce „nowymi pieniędzmi” można było regulować wszystkie należności w mieście, akceptowane były w sklepach, a także można było regulować nimi podatki i inne płatności. Okazało się że jak przewidywał Burmistrz wprowadzony przez niego ujemne oprocentowanie spowoduje bardzo szybka cyrkulacje pieniądza. I tak się stało „Ludzie woleli spłacać przeszłe , obecne a nawet przyszłe zobowiązania podatkowe , a by tylko nie płacić tej niewielkiej co miesięcznej potrącanej kwoty. W ciągu roku owymi 5000 szylingów obrócono 463 razy ( zwykła waluta 213razy). Pozwoliło to na wytworzenie dóbr i usług o ł.ącznej wartości 2,3 mln szylingów . bezrobocie spadło w tym czasie o 25% . poprawie uległ stan infrastruktury miejskiej (wzniesiono wiele nowych obiektów : mosty , nowy zbiornik na wodę , skocznie narciarska....) Do miasta zaczęło przenosic się wielu przedsiębiorców z terenu całej dotkniętej kryzysem Austrii. Gdy sukces gospodarczy miasteczka Vorgl zainspirował ponad 300 innych społeczności lokalnych , sprawił zaniepokojenie władz centralnych i na skutek działań rządzącej Tyrolskiej Partii i Pracy i Państwowego Banku Austrii eksperyment uznano za niezgodny z prawem i go zawieszono. Podobnie stało się prowincji Alberta w Kanadzie , która również z sukcesem zastosowała pomysł burmistrza Vorgl..”[ÓJanusz Reichela z „Rzecz o pieniądzu dla małych społeczności czyli MAŁE JEST NAJPIEKNIEJSZE” Wydawnictwo Zielone Brygady 1997 - cytat dodany do wersji z 15.02.2003]


Ta autentyczna historia uzmysławia realność pokonania problemów gospodarczych dzięki „niematerialnym czynnikom”: „informatywnemu” ( wiedzieć lub mieć pomysł jak) oraz „struktury wartości” ( chcieć i mieć odwagę tego się podjąć). 
Ta opowieść uzmysławia też jak wiele z znanych i 100 % pewnych rozwiązań czy ekonomicznych czy technicznych nie może w współczesnym świecie do świadomości publicznej i być zastosowanych na szeroka skalę gdyż nie jest to w interesie będącej u władzy elit finansowo politycznych.. W tym utrwalaniu dotychczasowego status quo uczestniczą tez media gdyż chcą zarabiać na reklamach więc nie leży w ich interesie promowanie prostych i tańszych rozwiązań! Dlatego konstruktor i producent popularnych mikrokomputerów Sinklar zbankrutował gdy zainwestował w produkcje trójkołowych miejskich pojazdów akumulatorowych,. a firma Opel prowadzi eksperyment na wyspie Rugi z wersja swoich samochodów z napędem akumulatorowym, który tak naprawdę ma skompromitować taka ideę bo udowadnia że „to jest możliwie na wyspie o promieniu 30 km.. Tymczasem od 100 lat jest znane rozwiązanie napędu hybrydowego spalinowo-elektrycznego ( lokomotywy spalinowe powszechnie stosują ten napęd) pozwalające na zmniejszenie natychmiast o 50% zużycia paliwa we wszystkich istniejących samochodach (dzięki tzw. rekuperacji czyli odzyskowi energii hamowania oraz pracy silnika spalinowego ze stała prędkością przy optymalnym zużyciu paliwa). Pisał o tym Prof. Inż. Antoni Szumanowski z Politechniki Warszawskiej w książce „Czas energii napisanej jeszcze przed katastrofą w Czernobylu: „Przyszłość należy do energii odnawialnych ( a nie do energii atomowej) i pojazdów hybrydowych” ( są w niej obliczenia napędu hybrodowego dla ...Fiata 125 i Poloneza oraz Autobusów Jelcz i Autosan! Problem tyko w tym, że wszystkie koncerny motoryzacyjne są jednocześnie powiązane z koncernami paliwowymi a dla nich zmniejszenie o 50% oznaczałoby utratę wielkich zysków. Podobnie blokowana jest idea biopaliw. Możemy bowiem być pewni wielkie koncerny będą chciały produkować takie samochody jak obecnie aż nie zostanie wydobyta ostatnie baryłka ropy naftowej ( za jakiesś20 – 40 lat)! To obecne zasady ekonomii napędzają olbrzymie zużycie energii oraz jej marnotrawstwo, bo przecież w świetle nich spadek zużycia paliwa o 50% oznaczałby 50% spadek koniunktury gospodarczej i olbrzymi kryzys recesji! Jest tak dlatego że wysoko dodatnie stopy procentowe ( im wyżej tym gorzej) sprzyjają nie lokalnym , małym i średnim przedsięwzięciom gospodarczym lecz gigantycznym i globalistycznym, które nie tworzą żadnych nowych miejsc pracy tylko sukcesywnie likwidują dotychczas istniejące oraz olbrzymim spekulacjom giełdowym, które absolutnie niczego wytwarzają. To co oferują przedsięwzięcia globalne to nie jest rozwój lokalnych społeczeńst lecz rozwój elit polityczno –gospodarczych i kumulacja kapitały kosztem szerokich mas społeczenstwa.. Zastosowany przez wspomnianego burmistrza miasteczka Vorgel zabieg można by nazwać „modelem ekonomicznego katalizatora". Katalizator w chemii to substancja która sama albo nie bierze udziału w reakcji chemicznej, albo po jej przebiegu powraca do pierwotnego stanu, jednak w jej obecności reakcja zachodzi przy niższej "energii aktywacji", którą trzeba dostarczyć by reakcja zaszła ale podczas jej dalszego przebiegu zwykle jest oddawana znaczna ilość energii. By osiągnąć ożywienie gospodarcze - lokalnie lub w skali kraju trzeba stworzyć warunki ułatwiające wstępne stadium wszelkich przedsięwzięć i inicjatyw gospodarczych. Premiowane musza być lokalne przedsięwzięcia stwarzające miejsca pracy i rozwijające lokalną infrastrukturę mieszkaniowa , komunikacyjna , kulturalna , sportową itd. Samorząd miejski i gminny może i powinien tworzyć nowe miejsca pracy oraz inicjować i wspierać wszelkie sprzyjące temu przedsięwzięcia.. By rynek
mógł się rozwijać pracownicy musza również coraz lepiej zarabiać gdyż to oni są jednocześnie konsumentami. W ekonomi działają podobne zasady wzajemnych powiązań jak w ekologii: jeżeli sarny wyjedzą za dużo młodych pędów drzew, na kilka lat stracą możliwości pokarmowe i w rezultacie musi spaść ich populacja , podobnie jest z wilkami. Podobnie jest tez w ekonomi jeżeli „wydrenuje się” kieszenie konsumentów na rynku musi wkrótce przyjść głęboka recesja i stagnacja gospodarcza. A inflacja przejdzie w deflację. U nas jednak wciąż wmawia się uparcie społeczeństwu i straszy, że każdy wzrost zarobków pracowniczych ( co innego oczywiście dyrektorskie „kominy”) spowodowałby wzrost inflacji i dalszy wzrost stóp kredytowych. Dziwnym trafem nic się jakoś nie mówiło się nigdy o wpływie na inflację powszechnej korupcji i wciąż nie rozlicznych wielkich afer finansowych. Przemilczało się również fakt, że od 1989 roku restrykcyjna polityka finansowa nie tylko nie zmniejszała inflacji ale jakby ją wpisała jako stały element polityki monetarnej podczas, gdy kraje zachodnie by zwalczać recesję automatycznie zmniejszają stopy refinansowe np. w Niemczech w 1995 z 10 do 6% rocznie! Nasuwa się więc pytanie czy przypadkiem nie mamy tu do czynienia z manipulacją mającą faktycznie odtwarzać i utrwalać stan posiadania dawnych elit komunistycznych i tych którzy w pierwszym okresie transformacji „ukradli swój pierwszy miliard”? Manipulacja to nic innego jak uzyskiwanie propagandą lub przez masmedia (które w pierwszej kolejności zostały uwłaszczone przez dawnych ich dysponentów – ustawa o spółdzielniach dziennikarskich z 1988 r!) i poprzez odpowiednio skonstruowany system ordynacji wyborczej - społecznej zgody na coś na co nikt zdrowo myślący nie zgodziłby się gdyby znał faktyczne i daleko idące konsekwencje takiego rozwiązania. Ponieważ każdy gromadzi jakieś fundusze nie chciałby aby traciły swą wartość przez inflację - więc godzi się żeby skoro jest inflacja oprocentowanie je rekompensowało. [dopisek 11.02.2003: Podobnie ma się sprawa z winietami wprowadzonymi rzekomo by zgromadzić środki na budowę autostrad jako opłata za korzystanie z nich i dróg krajowych, po czym okazuje się za korzystanie z autostrad będzie osobno opłata przy wjeździe na nie ale nikt już nie ma możliwości protestowania bo decyzje zapadły a postępowaniach administracyjnych łatwiej jest nie dopuścić do jakiejś niekorzystnej decyzji niż potem ją unieważnić nawet gdy była ona bezprawna. Podobnie ma się sprawa z miejskimi strefami płatnego parkowania] . Nie mówi się jednak o społecznych kosztach takiej metody (rozłożenie działów gospodarki w których uzyskiwana zyskowność nie jest w stanie przekroczyć wysokiej stopy kredytowej (rolnictwo, budownictwo) lub takich które w ogóle mogą nie przynosić zysków finansowych, a są społecznie niezbędne: ochrona środowiska, kultura, szkolnictwo, służba zdrowia). Nie mówi się również o tym że na inflacji jedni tracą a inni zyskują. Oficjalnym uzasadnieniem inflacji oraz miernikiem była cena koszyka rodzinnego zaopatrzenia. Tylko że ktoś kto zarabiał np. w 1989r. 2 miliony ( 200 zł) nie otrzymywał automatycznie pół miliona rekompensaty tytułem inflacji co pół roku! Natomiast ktoś kto posiadał np. 2 mld st.zł wpłacał je do PKO bez konieczności udokumentowania skąd je posiada i zarabiał baz wysiłku i ryzyka lekko pół miliarda! I tak co roku przez kolejne lata tego programu! Zapłaciło za to milony zwykłych ludzi, drobnych przedsiębiorców i wielu rolników którzy poważnie potraktowały słowa rządu o zielonym świetle dla prywatnej przedsiębiorczości po czym z dnia na dzień zmieniono oprocentowanie przyznanych im kredytów z kilku procent do kilkudziesięciu rocznie zapominając najwyraźniej ze przez całe lata w PRL istniał przepis ze stosowanie oprocentowanie wyższego niż 11,5% rocznie jest lichwą podlegająca ściganiu z urzędu przez prokuraturę. A tu tymczasem autora tego programu reform i tłumienia inflacji prof. Balcerowicza okrzyknięto autorem cudu gospodarczego! Nie wierzysz? Policz samemu:
W styczniu 1990 stopa redyskontowa wyniosła ok. 89 %(dla uproszczenia przyjmijmy stałą stopę 50 % 1990-1995) czyli zysk złożenia 2 mld st zł w PKO od 1990-1995 to:
1990 2mld x 50% =2mld + 1 mld= 3mld
1991 3mld zł x50% 4,5mld zł
1992 6,75 mld x50%=10,145mld zł 
1993 10,145 mld x50%= 15,870mld zł 
1994 15,870 mld x50%=23,805 mld zł

czyli po 5 latach tej operacji gospodarczej bez podatku zysk z 2 mld zł na czysto wyniósł 21,805 mld st zł. Niektórzy poszli jeszcze dalej jak słynna firma „ART. B”, bo kupili helikopter po to by przewozić całą zainwestowaną kwotę codziennie do innego banku , bo w ten sposób uzyskiwali oprocentowanie 100% rocznie, bo według istniejących wówczas procedur... oba banki naliczały oprocentowanie od złożonej lokaty! No może ktoś powie, że przez ten czas faktycznie też malała wartość realna pieniędzy mierzona koszykiem zakupów. Dobrze więc skoro wszyscy mamy podobne żołądki odejmijmy więc jeszcze to co stracił na inflacji każdy, a więc i Kowalski zarabiający 2.000.000 st zł i który tracił ok. 500.000 st. zł na pół roku
Czyli 500.000 x 2 x 5 = 5.000.000 st. Zł. A więc w takim razie zysk na czysto wyniósł 21.805.000.000- 5.000.000 st zł = 21.800.000.000 st.Zł =2.180.000 nowych zł
Nieodparcie nasuwa się przypuszczenie że być może oto właśnie od początku chodziło w polskich reformach i dlatego politycy od lat tak uparcie ten system lansują. A przecież już Kopernik pisał w swoim dziele „Dlaczego zły pieniądz wypiera dobry” ,że „zły pieniądz jest plagą podobna do wojny i pomoru tyle ze działającą niepostrzeżenie”
Na temat naszej rzeczywistości administracyjno-rządowej powstało już dość dawno niezwykle trafne powiedzenie: Kto nie chce czegoś zrobić pracuje nad tym by znaleźć uzasadniające to powody, kto chce coś zrobić szuka sposobów by tego dokonać. Wydaje się że sytuacja jaką mamy obecnie w Polsce jest klasycznym przykładem upartego inwestowania w czynnik który rzeczywiście stwarza problemy, ale właśnie dlatego że powszechnie niejako systemowo nie docenia się dotąd dwu czynników tworzących w Polsce „wąskie gardło” wszelkich przedsięwzięć. Bo to nie prawda, że jesteśmy za biedni by cokolwiek zrobić i by osiągnąć sukces. Mamy bogactwa jak np. nieskażona jeszcze przyroda i ziemia oraz ludzki potencjał wykształconych, doświadczonych i mądrych ludzi. Nie potrafimy jednak stworzyć warunków do wykorzystania tych potencjałów po 50 letnim Okresie systemowego niszczenia i ignorowania wszelkich prawdziwych wartości.

DLACZEGO OŚRODEK?
Tam skarb twój gdzie serce Twoje.
Nie stawia się światła pod korcem lecz na świeczniku.
Ew. wg Sw Mateusza

Jest znane w fizyce zjawisko występujące przy schładzaniu wody lub nasyconego roztworu soli, że pomimo
zaistnienia temperatury, w której powinna występować krystalizacja lodu lub powstawanie kryształków soli jednak zmiana stanu skupienia nie następuje., gdyż brakuje jeszcze ośrodka krystalizacji od którego zmiana stanu skupienia czy krystalizacja zacząć. W takim stanie wrzucenie kawałka lodu lub kryształka soli momentalnie rozpoczyna krystalizację. Uważamy, że właśnie w Polsce brakuje takich „ośrodków krystalizacji myśli i aktywności społecznej. W Polsce prowadzona była od 50 lat i nadal jest prowadzona choć innymi metodami jawną i ukryta walka "ideologiczna". Jeżeli w jakimś kraju prowadzi się wojnę obojętnie czy zbrojną czy intelektualno-propagandowo-ideologiczną nie jest to właściwy stan dla normalnego i demokratycznego rozwoju społecznego, kulturalnego i gospodarczego. Nie jest to stan dialogu lecz skłócenia, wymuszania , przepychanek, podchodów i manipulacji. Jest to sączące się na wszystkich i do wszystkiego zło intelektualne. Jest to klimat który powoduje że Polacy nie umieją współpracować i porozumiewać się. Każdy odruchowo przyjmuje postawę obroną i dopatruje się kontekstów i słów zdradzających ukryte intencje. rozmówcy. Kiedyś o Polsce mówiło się złośliwie „polnische wirdschaft” dziś w „polish joke” mówi się „ Gdzie spotka się dwóch Polaków tam będą co najmniej 3 poglądy na każdą sprawę”

DLACZEGO KATHARSIS?
Prostujcie ścieżki oto głos wołającego na puszczy Ewangelia wg Sw. Mateusza

Zjawiska autentyczne rodzą się z potrzeby. Prawdziwa kultura rodzi w oparciu o wartości, na ich głębokim rozważaniu, doświadczaniu i przeżywaniu. Zupełnie inaczej ma się sprawa z pseudo-kulturą. Pseudo kultura - to towar na sprzedaż: ma być nietrudny do masowego przyjęcia bez konieczności własnego myślenia jego adresatów, jest wiec niezwykle łatwy do szerokiego rozpowszechnienia. Inaczej ma się sprawa z prawdziwa kulturą i sztuką. Powstanie europejskiej sztuki zawdzięczamy przede wszystkim starożytnym grekom. Teatr grecki wyrósł na przekonaniu że pod wpływem odbioru treści przedstawianej w teatrze sztuki następuje wewnętrzne przeżycie – oczyszczenie i przemienienie – KATHARSIS. Idea dzisiejszej sztuki uległa dewaluacji i spłyceniu jak cała kultura współczesnego człowieka odbijając bardziej chaos i profanum współczesnego świata człowieka (który "jaki jest każdy wie") zamiast dotykać wyższych wartości i wskazywać poprzez sztukę sakrum. By tego móc jednak dokonać poprzez sztukę artysta musi sam do niego dążyć i jego poszukiwać. Jednak kto sam żyje w ciemnościach woli ciemność od światłości i nie staje w pełni prawdy, by nie okazała ona jaki jest w swej istocie (Ewangelia wg. Sw Jana) Jesteśmy przekonani, że Polsce jest potrzebne wielkie zbiorowe kulturowe i społeczne KATARSIS. Tylko przemienieni wewnętrznie bowiem możemy faktycznie zło dobrem zwyciężać. Nie ma sensu przekrzykiwać nachalnego zła, ono zawsze będzie w tej dziedzinie szybsze i głośniejsze. Ono się pleni i utrwala na dobre właśnie dlatego, że brak jest konkretnej i praktycznej alternatywy ekonomiczno społecznej którą każdy mógłby podjąć sam , od zaraz i nie oglądając się na innych. Chcemy tworzyć właśnie takie alternatywy i stać się ośrodkiem ich krystalizacji i promocji .
Toruń Niedziela Chrystusa Króla 20listopadaAnnoDomini1994

POSTSKRIPTUM Toruń Sobota 15. luty Anno Domini MMIII

Niniejszy tekst został napisany w odpowiedzi na tekst Jerzego Grotowskiego „ŚWIĘTO”, a jego mottem mogły by być słowa Wiesławy Szymborskiej: z wiersza „Monolog dla Kasandry:
„Oto ja Kasandra, a oto moje miasto pod popiołami . Tylko prorocy ,którym się nie wierzy mają takie widoki....”
A swoja drogą to ciekawe- skoro amerykanie przestają kupować francuskie sery wobec tego że Francja nie chce poprzeć na forum ONZ w sprawie ataku na Irak – czy Kasandrze która jedyna przeciwstawiała się wprowadzeniu „konia trojańskiego do Troi, czy nie grożono zakazem udzielania porad proroczych i przepowiedni? C 1994-2003 Jerzy Czerny
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
AKTOR-PARATEATRALNY WG KONCEPCJI  POST-TEATRALNEJ JERZEGO GROTOWSKIEGO I TEATRU LABORATORIUM * JERZEGO GROTOWSKIEGO 1971-1984
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------
1* Teatr Laboratorium - zespół teatralny o światowej sławie, założony przezJerzego Grotowskiego i Ludwika Flaszena, kierowany przez Grotowskiego. W latach 1959-1964 działał w Opolu (jako Teatr 13 Rzędów), od 1965 r. weWrocławiu. Zespół został rozwiązany w 1984 r. Było to wynikiem decyzji jego członków, którzy uznali, że teatr przestał istnieć jako zwarta grupa twórcza, prace artystyczne były prowadzone prawie zawsze samodzielnie.
Program artystyczny teatru określały prace inscenizacyjne Grotowskiego iFlaszena, kierownika literackiego. Od 1966 roku Teatr Laboratorium występował w wielu krajach EuropyLibanieAustraliiUSAMeksyku i wIranie. Od 1973 r. prowadzone były tzw. staże warsztatowe według artystyczno-badawczych programów. W 1981 roku odbył się ostatni spektakl teatralny pt. Thanatos polski.
Najwybitniejszym aktorem wywodzącym się z tego teatru był Ryszard Cieślak.
Inspiracją artystyczną Teatru Laboratorium był m.in. Zespół Reduty kierowany przez Juliusza Osterwę i Mieczysława Limanowskiego.
1.  Teatr Laboratorium 
- zespół teatralny o światowej sławie, założony przezJerzego Grotowskiego i Ludwika Flaszena, kierowany przez Grotowskiego. W latach 1959-1964 działał w Opolu (jako Teatr 13 Rzędów), od 1965 r. weWrocławiu. Zespół został rozwiązany w 1984 r. Było to wynikiem decyzji jego członków, którzy uznali, że teatr przestał istnieć jako zwarta grupa twórcza, prace artystyczne były prowadzone prawie zawsze samodzielnie.
Program artystyczny teatru określały prace inscenizacyjne Grotowskiego iFlaszena, kierownika literackiego. Od 1966 roku Teatr Laboratorium występował w wielu krajach EuropyLibanieAustraliiUSAMeksyku i wIranie. Od 1973 r. prowadzone były tzw. staże warsztatowe według artystyczno-badawczych programów. W 1981 roku odbył się ostatni spektakl teatralny pt. Thanatos polski.
Najwybitniejszym aktorem wywodzącym się z tego teatru był Ryszard Cieślak.
Inspiracją artystyczną Teatru Laboratorium był m.in. Zespół Reduty kierowany przez Juliusza Osterwę i Mieczysława Limanowskiego.



Drogi przechodniu - Drogi czytelniku:
Bądź pozdrowiony -SALVE TIBISQUM! 

1. Jeżeli przystanąłeś na swojej codziennej  drodze  swej życiowej wedrówki, właśnie w tym miejscu  przed "monumentem"  konstrukcji tego bloga,  to wiedz że choć na chwilę stajesz się widzem i świadkiem, a wręcz współuczestnikiem i aktorem-parateatralnym*    historycznych toruńskich wydarzeń, i to niezależnie z jakich powodów odwiedziłeś tę stronę.

2. Użyłem tu słowa monument kojarzącego się ze olbrzymim gmachem , ale też 
 z kamienym lub spiżowym pomikiem upamietnijącym jakąś historyczna postaci i jej zasługi.  
Ale nie o takim monumencie jest tu mowa.  A jeżli już to taki pomnik musiałby wygladac nader skromnie i niepozornie w stosunku do kulturowych i cywilizacynych zasług
osoby  Jerzego Grotwskiego - bo o jego upamiętniniu napisałem pisżąc sława "monument konstrukcji tego bloga.    
http://torunskie-porozumienie2014.blogspot.com/2014/11/aktor-parateatralny-wg-koncepcji.html




    • Monumentalizacja to po prostu zatrzymanie akcji w ruchu i ukazanie sylwet bohaterów w pomnikowej nieruchomości, w wyolbrzymieniu przez grę świateł, przez pustą przestrzeń jako tło. Jest to chwila, w której głos historii jakgdyby odzywał się na scenie.
      Metafora, uogólnienie, monumentalizacja, to puenty podsumowujące dotychczasowe emocje widza w jego drodze do wielkiego uczucia. Ale poezję akcji w jej emocjonalnym oddziaływaniu winny również wzmacniać elementy ilustracji muzycznej, gra świateł i barw, sugestywny rytm, architektura syntetyczna i pełna przestrzeni, pomocna aktorskiemu ruchowi. Każdy z tych czynników w teatrze naszych marzeń winien być realizowany nie naturalistycznie, (…) ale tak, aby wzmacniał akcję w jej emocjonalnym oddziaływaniu.






    -------------------------------------------------------------------------------------
    Jerzy Czerny
    PPS Toruńska Zielono-pomarańczowa Alternatywa
    87-102 Toruń
    ul Hallera 23 
    ekotest@wp.pl

                                                                   Zgorzelec 30.10.2014

     Regionalna Dyrekcja  Ochrony Środowiska w Bydgoszczy 


    Dotyczy: RDOŚ .WSI.403.196.2014.AGI
                  RDOŚ-04-OO.6613-128/09/BW

    WNIOSEK O WZNOWIENIE POSTĘPOWANIA RDOŚ-04-OO.6613-128/09/BW  ZAKOŃCZONEGO OSTATECZNA DECYZJĄ Z 9.09.2009

    W ślad za wnioskiem o udostępnienie informacji o środowisku i informacji publicznej z 20.10.2014 dotyczącej postępowania w sprawie oceny oddziaływania na środowisko nowego mostu w Toruniu w ciągu ul Wschodniej na podstawie art. 44 ustawy z 3.10.2008 ,,o ocenach oddziaływania na środowisko...,, wnoszę o uznanie Stowarzyszenia PPS Toruńska Zielono-pomarańczowa Alternatywa w Toruniu za stronę tego postępowania mimo że nie brało ono udziału w postępowaniu z udziałem społeczeństwa  z 2009 r. oraz wnoszę o wznowienie tego postępowania na podstawie art . 77 i art. 145 kpa  § 1.1 , 4 i  5 . W szczególności zgłaszam odkryty obecnie przeze mnie fakt, że   dokumenty , na których podstawie ustalono istotne dla sprawy okoliczności faktyczne w postępowaniu  zakończonym ostateczną decyzją  RDOŚ-04-OO.6613-128/09/BW okazują się obecnie albo  niepełne lub wręcz fałszywe , a także zgłaszam  wyjście  na jaw istotne dla sprawy nowych okoliczności faktycznych lub nowych dowodów istniejących w dniu wydania decyzji, jednak dotąd   nie znanych  organowi, który wydał decyzję.

    Otóż studium wykonalności inwestycji mostowej z 2005 do którego obecnie  dotarłem ( a które zgodnie z wymogami musiało być przydane w procesie oceny oddziaływania na środowisko , a także do wniosku o  pozwolenie na budowę mostu  oraz wniosków o dotację UE) mówi jedynie o wykonalności przełożenia na planowany nowy most samej drogi krajowej nr 15 a nie drogi krajowej 91. Tak więc w  kontekście przedkładanego studium wykonalności zgłaszanego  w 2009 r w postępowaniu oceny oddziaływania na środowisko zgłaszana inwestycja w rozumieniu P.O.Ś. z 2001 (stwierdzającego,  że ocena oddziaływania na środowisko inwestycji liniowych musi dotyczyć całego planowanego jej przebiegu na terenie całego województwa) pozornie formalnie mogła wydawać się  prawidłowa z punktu widzenia organu wydającego decyzje,  gdyż w takiej wersji inwestycja ta miła pierwotnie łączyć biegnąca przez Rondo Daszyńskiego drogę krajowa nr 15 i 80 z biegnącą ul Łódzką droga krajowa nr 15 i 91 poprzez wybudowaną już wówczas drogę średnicową Podgórza w ciągu ul Andersa.   
    Jednak w zgłaszanych wnioskach o dotacje UE oraz pozwolenie na budowę tę sama inwestycję przedstawiano już nie jako przełożenie drogi krajowej nr 15 lecz drogi krajowej nr 91 wymagaj dalszego przebiegu zarówno od ronda na ul Łódzkiej do drogi ekspresowej S10 przez osiedle Piaski jak i prowadzenia drogi krajowej klasy g w ciągu ul Wschodniej oraz przez tereny przemysłowe miedzy ul Curie Skłodowskiej a ul Kociewską.
    Najlepszym dowodem tego jest obecne pozostawienie przebiegu drogi krajowej nr 15 w przebiegu przez most im Piłsudskiego oraz  planowanie od 1.01.2015 przedłożenia  na nowy most  jedynie drogi krajowej nr 91 w przebiegu od Łódzkiej przez do ul Grudziądzkiej przez ul Kościuszki, oraz rozpoczęte dopiero obecnie społeczne konsultacje II etapu trasy nowomostowej od Ronda Daszyńskiego przez ul Wschodnią do wyjazdu z Toruniu  przy Centralnym Cmentarzu Miejskim przy ul Grudziądzkiej.

    Dodam że założenie studium wykonalności z 2005 było od początku  fałszywe i nie realne, gdyż:
    -na rondzie Daszyńskiego obecnie my do czynienia z jednym z najbardziej obarczonych ruchem  skrzyżowań w Toruniu   gdzie krzyżuje  się aż 5 dróg klasy G- Droga Główna , w tym  3 drogi krajowe: DK 15, DK 80 , DK 91
     - nawet gdyby na nowy most została przerzucona jedynie DK 15 to i tak zgodnie z wymogami technicznymi dla dróg krajowych powinna ona biec  prosto w ul Wschodnią przynajmniej do budowanej trasy średnicowej,  a nie  wzdłuż Szosy Lubickiej jak złożono to studium wykonalności z 2005 r.
         
    W tym kontekście w rozumieniu art. 145 kpa  § 1.1i 5 istnieją wszelkie znamiona wskazujące na to że urząd wydający postanowienie został najwyraźniej celowo na etapie oceny oddziaływania na środowisko oraz   uzyskiwania pozwoleń na budowę wprowadzony w błąd przez zgłaszającego inwestycję ( w okolicznościach mających znamiona naruszenia art. 231 kk  oraz  że  dokumenty , na których podstawie ustalono istotne dla sprawy okoliczności faktyczne w postępowaniu  zakończonym ostateczną decyzją  RDOŚ-04-OO.6613-128/09/BW okazują się obecnie albo  niepełne lub wręcz fałszywe , oraz że już w dniu wydawania decyzji  istniały już na tą okoliczność dowody ,jednak  nie znanych  organowi, który wydał decyzję.
      
    Dlatego niniejszym wnoszę  na podstawie art. 145 kpa  § 1.1i 5 i art. 77  oraz art. 145  §2 i §3 ze względu na groźbę poważnej szkody społecznej na podjęcie wznowienie postępowania bez czekania aż zostaną wydane prawomocne orzeczenia przez odpowiednie instytucje kontrolne które równoległym pismem dziś zawiadamiam o popełnianiu rażącego i wieloletniego  przekraczania uprawnień i niedopełnienia obowiązków służbowych w MZD w Toruniu w latach 2003-2014  przez odpowiedzialnych za popełnienie tych nadużyć urzędników ( Bernarda Kwiatkowskiego mgr Barbary Dąbrowskiej , inż. Stefana Kalinowskiego, inż. Wiktora Krawca ) , a także przez te same osoby (a więc naruszające art. 231 kk najwyraźniej dla korzyści finansowych i osobistych dziki czemu osoby te zapewniły sobie do dziś piastowane kierownicze stanowiska w UM w Toruniu )    również w latach 1991-1997 jako bezpośrednich podwładnych wojewody Toruńskiego Bernarda Kwiatkowskiego w latach 1991-1997 oraz jako pracowników ABiEA oddział w Toruniu w latach 1998 –do 2002 r)  oraz ze względu na przedawnienie się karalności przestępstw służbowych   popełnionych przed rokiem 2009.
    Nadmieniam również, że nie uczestniczyłem w postępowaniu oceny oddziaływania na środowisko w 2009 nie z własnej winy , ale na skutek niezgodnych z prawem szykan i działań nieuczciwej konkurencji jakie mnie wielokrotnie od 2006 do dziś spotykały uniemożliwiając wręcz prowadzenia działalności gospodarczej a także szykany i stronniczość w sprawach sądowych i administracyjnych toczących się od 2006 w Toruniu sprawach rodzinnych  ( włącznie z bezprawnym wymeldowaniem mnie przez UM z zameldowania stałego  w Toruniu na ul Hallera 23 czyli de facto będącym współczesna formą ,,skazania mnie na banicję z Torunia ,, .

     Te ewidentnie bezprawne urzędowe, sądowe, a także medialne i anonimowe powtarzane pomówienia  i szykany wobec mnie jakie mnie spotkały , naruszające ni etyko art. 212 kk ale przede wszystkim  zasadę art.225 kpa były w mojej ocenie spełnieniem publicznie wyrażonej i ewidentnie kierowanej właśnie głównie wobec mnie wobec mnie publicznie wyrażonej groźby ze strony pełnomocnika Prezydenta Torunia ds. inwestycji Bernarda Kwiatkowskiego  w opublikowanym wiosną 2006 w GAZECIE POMORSKIEJ relacji Izy Wodzińskiej z przeprowadzonego wywiadu z Bernardem Kwiatkowskim:
    ,,Kiedy dwa lata temu Bernard Kwiatkowski zgłosił się do prezydenta Torunia , że może dla niego pracować w dwa tygodnie miął swój biurko w urzędzie .
    Zajął jeden z kluczowych foteli w magistracie – jest człowiekiem od kreowania wizji rozwoju i ściągania pieniędzy do miasta. Obiecał, że zbuduje Toruniowi nowy most przez Wisłę. Teraz kiedy już trwają prace projektowe deklaruje że zniszczy każdego  kto by chciał to zablokować,,
      [znamiona naruszenia art. 231 i 190kk i 191kk – dzianie na szkodę interesu prywatnego przez przekraczanie uprawnień oraz groźby bezprawne ,wobec których można się spodziewać że mogą być spełnione ] .
    .
    […]
    Wojewoda był prawie 6 lat, przetrwał 6 zmian rządów.
    Na końcu jego szefami byli premierzy z SLD Cimoszewicz i Oleksy.
    Jak sobie radził na urzędzie?
    Kiedy zaczynał , w Toruniu trwał zaplanowany na 4 lata remont jedynego mostu przez Wisłę. A ponieważ jednocześnie remontowano mosty w Bydgoszczy i Włocławku , promieniu 200 km nie było drożnej przeprawy.
    Kwiatkowski najpierw odebrał miastu inwestycję i wyrzucił firmę wykonawczą.
    Potem zaszantażował wojewódzkiego szefa od dróg krajowych , że albo zaczyna budowę mostu autostradowego pod Toruniem , albo wylatuje z roboty, bo on Kwiatkowski oskarży o nieudolność , a może i sabotaż.    
    [znamiona naruszenia art. 191kk, 224kk, 231 kk, wywieranie groźbami wpływu na urzędnika i groźby bezprawne ,wobec których można się spodziewać że mogą być spełnione, warto tu też dodać że do 2008 r nie było żadnego pozwolenia na budowę autostrady na terenie obecnego województwa kujawsko-pomorskiego! ] . Poskutkowało stary most wyremontowano z rządowych pieniędzy w pół roku , most autostradowy   .
    […]
    Kiedy trwał już budowa mostu autostradowego  przyszedł do ówczesnego prezydenta Torunia Jerzego Wieczorka i zaproponował ,że przy okazji zbuduje drugi most dla duszącego się komunikacyjnie Torunia.

    -Budżet państwa mógł dać na to połowę, obiecał mi to rządzący wtedy państwowymi finansami Wojciech Misiąg człowiek z Grudziądza. Potrzebna była tylko uchwała rady miasta , gdzie ten most ma stanąć i deklaracja pokrycia drugiej połowy kosztów. Mówiłem Wieczorkowi, ,, nie bój się zbuduje ci cały most, bo nikt nie pozwoli zostawić niedokończonego,,. Ale on się bał. A tą metodą zbudowaliśmy wiadukt w Grudziądzu-   Bernard Kwiatkowski do dziś żałuje straconej szansy.
    [znamiona naruszenia art. 230kk, 231 kk 297kk –korupcyjne powoływanie się na wpływy i przekraczanie uprawnień, fałszywe oświadczenia we wnioskach o dotacje ].
    […]

    Wylądował w Agencji Budowy Autostrad  i ocierając się niemal o kryminał  postanowił walczyć, by nikt nie próbował przesunąć autostrady A-1 tak by ominęła Toruń . Otrzymał polecenie skupowania terenów pod Gdańskiem  , a przejmował tereny między Grudziądzem a Toruniem! Zwierzchnikom kłamał w tej kwestii patrząc w oczy, a jego ludzie rumienili się i chowali głowy w papiery.
    [znamiona naruszenia art.  231 kk –przekraczanie uprawnień i niedopełnianie obowiązków służbowych i działanie bez podstawy prawnej, art. 271,272,273 potwierdzanie nieprawdy dokumentach ].

    Z powyższych względów mając już od 2006  dowody, że powyższe deklaracje słowne ,,zniszczenia każdego kto by zaskarżył pozwolenia na budowę mostu   mogą być w każdej chwili wobec mnie spełnione, niniejszy wniosek wnoszę dopiero obecnie gdy posiadam już wszelkie niezbite dowody popełnionych nieprawidłowości, a także dowody że nie wznowienie obecnie  postępowania w sprawie oceny oddziaływania na środowisko  nowego mostu w Toruniu z 2009 może być powodem kolejnych start i zadłużeń miasta na zupełnie niepotrzebną realizację II etapu drogi krajowej DK 91 w ciągu ul Wschodniej   za minimum 500 -900 mln zł !       

     Proszę jednocześnie o udostępnienie  całych akt tego postępowania, a w szczególności 3 letnich raportów wymienionych w postanowieniu  RDOŚ-04-OO.6613-128/09/BW z 9.09.2009 paragraf I punkt 1.1.-1.3 i 2.1-2.5
    tj raportów  za 2012 , 2013 i 2014 rok .

    UZASADNIENIE
    Prowadzona przez moje Stowarzyszenie od kwietnia 2011 prowadzi dokładną kontrolę drastycznie pogarszającego się stanu most im Piłsudskiego w Toruniu,  a od wiosny br podobną kontrolę  nowo oddanego mostu w ciągu ul Wschodniej, a także  badanie w tzw prywatnym dziennikarskim śledztwie od kwietnia 1998 ewidentnych i poważnych nieprawidłowości popełnionych przez byłego Wojewodę Toruńskiego w latach 1991 -1997 oraz dyrektora ABiEA w Toruniu od 1998 -2002 Bernarda Kwiatkowskiego ( który od 2004 został pełnomocnikiem Prezydenta Torunia ds inwestycji i który do marca 2009 był bezpośrednio odpowiedzialny za przygotowanie w  postępowania oceny oddziaływania planowanego mostu na środowisko) pozwoliła obecnie zgromadzić dowody na to , że  dokumenty , na których podstawie ustalono istotne dla sprawy okoliczności faktyczne w postępowaniu  zakończonym ostateczną decyzją  RDOŚ-04-OO.6613-128/09/BW okazują się obecnie albo  niepełne lub wręcz fałszywe ( np studium wykonalności inwestycji mostowej z 2005  mówiło jedynie o wykonalności o przełożenia drogi krajowej nr 15 a nie drogi krajowej 91!)  , a także wobec wyjścia  na jaw istotne dla sprawy nowych okoliczności faktycznych lub nowych dowodów istniejących w dniu wydania decyzji, jednak  nie znanych  organowi, który wydał decyzję, 

    Dlatego niniejszym wnoszę o uznanie stowarzyszenia PPS Toruńska Zielono-pomarańczowa Alternatywa na podstawie art 44 ustaw o ocenach oddziaływania na środowisko za stronę postępowania oraz wnoszę  o wznowienie postępowania zakończonego ostateczną decyzją .  


    W liście otwartym z 17.12.2002 do Prezydenta Torunia  ( w załączeniu ) ostrzegłem również nowo wybranego Prezydenta o utworzeniu się w Toruniu wokół postaci byłego wojewody toruńskiego a następnie w latach 1998 -2002 dyrektora ABiEA w Toruniu  Bernarda Kwiatkowskiego ,,silnego urzędniczego lobby autostradowego,, całkowicie uniemożliwiającego  lokalne wyjaśnienie popełnionych licznych nieprawidłowości  w latach 1991 -1998 przy lokalizacji i budowie  toruńskiego odcinka a-1.  
    Niestety  retorykę prawno- techniczno –ekologiczną mojego listu Prezydent Michał Zaleski  przyjął zupełnie opatrznie , a wręcz zawłaszczył przedłożona mu koncepcję wraz wskazana w tym liście  retoryką prawno-ekologiczną i wykorzystał jako własny program wyborczo –inwestycyjne na najbliższe 3-4 kadencji!

    Obecnie jest wiec najwyższy czas by władze województwa Kujawsko-pomorskiego oraz władze samorządowe ( nowo wybrana Rada Miasta Torunia)    wreszcie otrząsnęły się z od 30 lat politycznie i medialnie  budowanych i utrwalanych w Toruniu mitów rzekomych zasług autostradowo-mostowych byłego wojewody Toruńskiego z lat 1991-1998 w rzekomej walce ,,by autostrada nie ominęła Toruń idąc przez Bydgoszcz i Włocławek,, ...

    W przeciwnym razie w ciągu najbliższych 5 lat Toruniowi i województwu kujawsko –pomorskiemu oraz autostradzie A-1 pod Toruniem ( wobec nie możności poprowadzenia 3 pasów ruchu na toruńskim  moście autostradowym  wg aktualnie obowiązujących norm technicznych dla autostrad)  grozi całkowite zakorkowanie  na skutek geometrycznie ujawniających się  ,,wąskich gardeł,, obecnie zupełnie zdemontowanego podstawowego układu komunikacyjnego Torunia według błędnych założeń wprowadzonych do planu zagospodarowani przestrzennego w 2006 r nie na podstawie rzetelnych wieloletnich i kompleksowych studiów architektoniczno -urbanistycznych   lecz na podstawie błędnie zinterpretowanej i bezprawnie  zawłaszczonej (przez Prezydenta Torunia Michała Zaleskiego  i Bernarda Kwiatkowskiego jako jego pełnomocnika ds. inwestycji od 2003 r … jednej ,,kartki papieru,, z moim Listem otwartym z 17.12.2002  do Prezydenta Torunia…     

    Jest oczywistym bowiem , że autor nowej koncepcji układu komunikacyjnego miasta powstałej w wyniku wieloletnich studiów terenowych i analizy wczesnej wykonywanych w Toruniu od lat 60-tcyh archiwalnych dokumentacji projektowych , ma prawo by chronić niezbywalne swoje prawa autorskie do przedkładanej nowo-wybranemu prezydentowi Torunia (w odpowiedzi na jedno z jego haseł wyborczych ,,Nowy prezydent - nowy most Toruniu,,)… zataić
     w pierwszej ofertowej wersji propanowej koncepcji sama istotę celowości proponowanej koncepcji , a także a także nie wspominać w ogóle o  zagrożeniach techniczno- wykonawczych realizacji tej koncepcji , gdyby otrzymujący tą autorską ofertę zdecydował się na bezprawne pominiecie i wyeliminowanie jej autora  jako pomysłodawcy tej koncepcji.   

    Otóż zatajonym z powyższych względów w liście z 17.12.2002 do Prezydenta Torunia uzasadnieniem wskazania lokalizacji roboczo nazwanej jako mostu ,,w ciągu ul Wschodniej i terenów przemysłowych okolic  ul Lipnowskiej,, był fakt
    istnienia ciągu nie używanych już bocznic kolejowych biegnących od ul Piotra Curie do Gazowni, Apatora, Metronu, Kopernika, Pacyfiku i które mogły by być wykorzystane przy poprowadzeniu w tym miejscu nowego mostu drogowo -kolejowego  2x3 pasmowego + jednego pasma kolejowego w środku. Przy bardzo wysokiej skarpie w tym miejscu środkowe pasmo mogłoby się obniżać od przyczółka mostowego tak aby tunelem iść pod parkingiem obok firmy Pacyfik a następnie pod śladem bocznicy klejowej firm Kopernik i Apator następnie do Dworca Toruń Wschodni  na estakadzie  wzdłuż ul Piotra Curie i obok wiaduktu planowanego przejścia trasy średnicowej nad ul Curie i linią kolejową .
    Dzięki temu równocześnie zaistniała by możliwość przywrócenia na moście kolejowym im Ernesta Mailnowskiego pierwotnego kształtu i funkcji z początku XX wieki jako jednokierunkowego mostu drogowo kolejowego ( z dwom jedno-kierukowymi pasami dla ruchu drogowego) .

    Byłoby to możliwe poprzez:
    - połączenie  ramy konstrukcyjnej mostu  na dole i u góry w jedną całość , rozciętą na dwie części do skonstruowania dwu  oddzielnych konstrukcji dla obu torów kolejowych wykonanych przez Niemców podczas II wojny światowej by zapewnić zwiększoną nośność mostu kolejowego dla ciężkich transportów wojskowych do Prus Wschodnich i na front wschodni.
    - zdemontowania dwu środkowych konstrukcji nośnych i wykorzystania ich do budowy drugiej nitki jednokierunkowego mostu drogowo-kolejowego który mógłby zostać ( w razie wprowadzenia do planu zagospodarowania i wybudowania dodatkowego mostu dla tranzytu dróg  krajowych  w ciągu ul Wschodniej )  wybudowany w ciągu planowanej trasy nowo-mostowej w ciągu  Waryńskiego  z niewielkim jego przesunięciem na wschód poza teren rezerwatu Kępy Bazarowej  (lub jeszcze lepiej poza teren wyspy Kępy bazarowej utworzonej przez kanał Małej Wisełką).
    -postulowany układ 2 lub najlepiej 3 skorelowanych ze sobą mostów drogowo kolejowych ( mostu im Edmunda Malinowskiego, mostu wciągu ul Wschodniej oraz postulowanego mostu w ciąg  ul Pułaskiego (ewentualnie Waryńskiego)

    Dzięki temu osiągnięte zostałoby postulowane i wymienione w programie potrzeb projektowych w moim Liście otwartym do Prezydenta Torunia z 17.12.2002  , a także 4 dodatkowe postulaty świadomie pominięte przeze mnie dla zapewnia sobie w ten sposób faktycznej egzekwowalności przysługujących mi i niezbywalnych prawa autorskich ( wg ustawy z 2000 r o prawach autorskich)   :
    a) oddzielenie od ruchu miejskiego ruchu tranzytowego drogami krajowymi spełniającymi wymogi konstrukcyjne UE nacisku na oś napędowa 115kN/oś ( 11,5t/oś). Nie dokonanie tego możliwie szybko ( do 1.012015) będzie przyczyną na strat w wielkich rozmiarach w postaci: -niszczenia poprzez zanieczyszczenia komunikacyjne ( głównie NOx ) zabytków Torunia w pisanych na listę światowego dziedzictwa -ustawiczne remonty dróg miejskich co 2 -3 lat i związane z tym olbrzymie marnotrawstwo środków -zanieczyszczenia i hałas szkodliwie wpływający na zdrowie mieszkańców i ponoszenie podwyższonych wydatków na służbę zdrowia -ograniczenie pobytu turystów do zwiedzania Torunia ze względu na odczuwalny brak poczucia komfortu
    b) wytyczenie lokalizacji 2 mostów których niezbędność zakładały już projekty z 1938 r. tak aby odciążały one zarówno ruch przez obecny most drogowy jak i przez Podgórz , a także by nie kierowały ruchu krajowego do centrum przez np. ul Grudziądzką
    c) uwzględnienie przy konstrukcji mostu możliwości i konieczności przepompowania ścieków z podgórza do Oczyszczalni ścieków zgodność z obecnym planem zagospodarowania przestrzennego)
    d) przeniesienie dróg krajowych 10 i 15 oraz S-10 poza strefę ochrony ujęcia wody Toruń -Nieszawka
    e) zastosowanie wiaduktów skrzyżowań dwupoziomowych nie zaś skrzyżowań z sygnalizacją świetlną lub rond gdyż budowa kolejnych skrzyżowań jednopoziomowych na istniejących drogach wyjazdowych, tak jak w przypadku dalszej realizacji trasy średnicowej nie ułatwi lecz spowolni przejazdy przez miasto.
    f) uwzględnienie wymogów ochrony osiedli mieszkaniowych od hałasu, ochrony lasów miejskich zwłaszcza cennych przyrodniczo jak na Barbarce oraz wartości kulturowych takich jak toruńskie fortyfikacje.
    g) maksymalne odsunięcie ruchu tranzytowego od centrum starego miasta, a także przesnujecie dróg krajowych poza epicentra ponadnormatywnej emisji ( zwłaszcza zimą)  SO2 i NOx i pyłu drobnego PM 10 i PM 2,5  (Wrzosy, Starówka i Centrum , ul Olsztyńska) na co   w umowie stowarzyszeniowej Polsce dano czas do 1.01.2016 a czego nie da się osiągnąć  nie budując obwodnic miasta dla dróg krajowych)

    h) ułatwienie maksymalnie dobrego dojazdu dla mieszkańców i turystów komunikacja publiczną ( autobusy, tramwaj , kolej ) do centrum Torunia                
    i) zlikwidowanie XIX wiecznego archaizmu toruńskiej komunikacji kolejowej w postaci lokalizacji Dworca Głównego poza centrum miasta w lewobrzeżnej części Torunia, bez możliwości zatrzymywania się wszystkich pociągów osobowych i pośpiesznych jadących przez Toruń Główny również na dworcach Toruń Miasto lub/i Toruń Wschodni .
    j) możliwość zaprojektowania wzdłuż projektowanej trasy średnicowej ( lub proponowanej trasy północno –średnicowej   tj odbijającej od ul Batorego wzdłuż ul Dębowej Góry do ul Wieki Rów a następnie do ul Polnej i biegnącej do drogi 80  na Bydgoszcz powyżej lotniska ) miejskiej kolejki łączącej istniejące tory przy  ul Św. Józefa (dochodzące aż do ul Grunwaldzkiej) z Dworcem Wschodnim ). Dzięki temu konsekwentne dalsze  poprowadzenie w ciągu ul Wschodniej  i ul Kanałowej DK 15 lub i DK 91 nie natrafiało by na tak trudne do pokonania przeszkody techniczne, lecz mogło by iść po linii przesuniętej w inne miejsce linii kolejowej w kierunku Grudziądza.
    Tak więc otrzymanego przez Prezydenta Torunia Michał Zaleskiego  mojego projektu zawartego w tekście listu otwartego z 17.12.2002, a następnie wprowadzonego    do  planu zagospodarowania przestrzennego Torunia uchwalonego przez Rade Miasta  w 2006 r. nie można oddzielić od powyższych jego założeń i celów projektowych, fałszywie twierdząc że ,,rzekomo lokalizacja mostu w ciągu ul Wschodniej jest lokalizacją historyczna wskazaną przez inż. Tłoczka wiec nie może być do niej praw autorskich,, gdyż  w 1936 Toruń nie sięgał dalej niż ul Wschodnia as niewielkim tunelem pod Torami w jej ciągu , podobnie jak istniejącym mostkiem pod ul Olsztyńska przed Grębocinem wypędzano krowy na pastwiska…
    Natomiast by w 2003 r tuż przed przystąpieniem Polski do UE by porwać się na zmianę powstającego przez dziesięciolecia prac studialnych i wieloletnich rezerw terenowych miejskiego planu zagospodarowania  przestrzennego trzeba mieć albo oryginalnie przeprowadzone studium projektowe  albo być zupełnie nie liczącym się z konsekwencjami prawnymi  kłamcą i plagiatorem , a tym samym narażać miasto na międzynarodowa kompromitację przed Trybunałem Sprawiedliwości w Luksemburgu lub w Trybunałem Praw Człowieka w Strasburgu a tym samym i w   całej UE .        
     Pełne uzasadnienie prawne i dowodowe wraz z pełnym opisem tekstowym i graficznym programu naprawczego dla II etapu trasy nowo-mostowej  oraz pełnego projektu mojej koncepcji nowego układu komunikacyjnego dla Torunia opracowanej w okresie2000-2002, a jedynie skrótowo i fragmentarycznie  opisanej w Liście otwartym z 17.12.2002 do Prezydenta Torunia Michała Zaleskiego   zostanie dosłane w ciągu tygodnia.
     Obecnie jako korony dowód popełnianych od 2003 nieprawidłowości przez MZD w Toruniu i przez pełnomocnika Prezydenta Michała Zaleskiego  ds. Inwestycji  przy budowie nowego mostu w Toruniu , oraz przez byłego wojewodę Toruńskiego 1991-1998 oraz przez dyrektora oddziału w Toruniu ABiEA Bernarda Kwiatkowskiego  pozwolę sobie załączyć jedynie mój List otwarty do Michała Zaleskiego z 17.12.2002 oraz obszerne fragmenty  opisu  wywiadu prasowego Izy Wodzińskiej przeprowadzonego  z Bernardem Kwiatkowskim a opublikowanego wiosna 2006 w GAZECIE POMORSKIEJ ( z moim  komentarzem w postaci  wykazu znamion przestępstw służbowych opisanych w kk a pasujących do własnego opisu swoich zasług Bernarda Kwiatkowskiego jako wojewody , dyrektora ABiEA oraz pełnomocnika prezydenta ds. inwestycji)   

    Z poważaniem

    Jerzy Czerny
    Przewodniczący Stowarzyszenia
    Toruńska Zielono-pomarańczowa Alternatywa

    Do wiadomości : 
    1.Każdy czyjego obowiązku służbowego lub interesu sprawa dotyczy



    Załączniki:
    1.    Stanowisko SPBP A1/S10 19.06.2013 w sprawie konsultacji przebiegi S10 
    2.    Artykuł ,,Zbuduję ci cały Most ,, wywiad Izy Wodzińskiej z Bernardem Kwiatkowskim GAZETA POMORSKA wiosna 2006
    3.    List otwarty Towarzystwa Ekologicznego Transportu z 17.12.2002 do nowo wybranego Prezydenta Torunia Michała Zaleskiego  w odpowiedzi na jedno z jego haseł wyborczych ,,Nowy prezydent – nowy most w Toruniu ”
    4.    Artykuł ,, Przeprawy z przeprawą,, Newsweek z 2009
    5.    Wyniki rocznego przeglądu Mostu im Elżbiety Zawackiej za 2014 r. 


    ----------------------
    Załącznik nr 1
    Załącznik nr 2
    ---------------------------------------------------------------------------
    ZBUDUJE CI CAŁY MOST  Iza Wodzińska ,,GAZETA POMORSKA,, wiosną 2006 Wywiad z Bernardem Kwiatkowskim pełnomocnikiem ds inwestycji Prezydenta miasta Torunia Michała Zaleskiego 2004-2009
                         
    Kiedy Bernard Kwiatkowski okazał się poważnym kandydatem na wojewodę Kujawsko-pomorskiego, lokalne media i ważnych polityków w Warszawie zalała fala doniesień ,,życzliwych,,.

    Do toruńskich dziennikarzy dzwonili ludzie , którzy przysięgali ,ze w stanie wojennym paradował w mundurze, ze do końca należał do PZPR, że dorobił się na obrocie działkami pod autostradę. Kwiatkowski nie podobał się starym ,,pisowcom, (bo obcy), bydgoskim szowinistom (bo Torunia) i platformersom-tuskowcom ( bo ich rzucił) .

    Kim wiec jest skromny dyrektor wydziału w Toruńskim magistracie?

    Kiedy dwa lata temu Bernard Kwiatkowski zgłosił się do prezydenta Torunia , że może dla niego pracować w dwa tygodnie miął swój biurko w urzędzie .
    Zajął jeden z kluczowych foteli w magistracie – jest człowiekiem od kreowania wizji rozwoju i ściągania pieniędzy do miasta.

    Obiecał, że zbuduje Toruniowi nowy most przez Wisłę. Teraz kiedy już trwają prace projektowe deklaruje że zniszczy każdego  kto by chciał to zablokować
     [znamiona naruszenia art. 231 i 190kk i 191kk – dzianie na szkodę interesu prywatnego przez przekraczanie uprawnień oraz groźby bezprawne ,wobec których można się spodziewać że mogą być spełnione ] .

    Jest jedną z najbarwniejszych postaci w Toruniu .
    Do dziś pamięta mu się wiele zasług z okresu wojewodowania i tworzenia struktur Platformy Obywatelskiej. Ma 62 lata ale na nie wygląda. Srebrna grzywka nad prawie kobiecymi rzęsami może uchodzić za czysta kokieterię.
    Jakie wasz wojewoda ma piękne dłonie, jaki piękne rzęsy – wzdychał podczas wizyty w toruńskim urzędzie  wojewódzkim rządowy ekspert. Gdyby Bernard –dla znajomych Benon –nie był tym kim jest, być może łamałby serca.      
    […]
    JEDEN Z NAJLEPSZYCH
    W pierwszych demokratycznych wyborach samorządowych Kwiatkowski został toruńskim radnym, potem delegatem do sejmiku województwa  marszałkiem sejmiku.
    Kiedy wkrótce potem pierwszy solidarnościowy wojewoda Andrzej Tyc wygrywa wybory do Senatu , kilka miesięcy  Toruniu trwa bezwojewodzie.
    Szef Urzędu Rady Ministrów w rządzie Jana Olszewskiego torunianin Grzegorz Górski , proponuje fotel Kwiatkowskiemu., ale ten odmawia.
    Niektórzy tu na klęczkach przychodzą! – miał krzyczeć niezadowolony Górski.
    Dopiero kiedy poprosił go w specjalnej uchwale poprosił go sejmik samorządowy , Kwiatkowski się zgodził.
    Wojewoda był prawie 6 lat, przetrwał 6 zmian rządów.
    Na końcu jego szefami byli premierzy z SLD Cimoszewicz i Oleksy.
    Jak sobie radził na urzędzie?
    Kiedy zaczynał , w Toruniu trwał zaplanowany na 4 lata remont jedynego mostu przez Wisłę. A ponieważ jednocześnie remontowano mosty w Bydgoszczy i Włocławku , promieniu 200 km nie było drożnej przeprawy.
    Kwiatkowski najpierw odebrał miastu inwestycję i wyrzucił firmę wykonawczą.
    Potem zaszantażował wojewódzkiego szefa od dróg krajowych , że albo zaczyna budowę mostu autostradowego pod Toruniem , albo wylatuje z roboty, bo on Kwiatkowski oskarży o nieudolność , a może i sabotaż.    
    [znamiona naruszenia art. 191kk, 224kk, 231 kk, wywieranie groźbami wpływu na urzędnika i groźby bezprawne ,wobec których można się spodziewać że mogą być spełnione, warto tu też dodać że do 2008 r nie było żadnego pozwolenia na budowę autostrady na terenie obecnego województwa kujawsko-pomorskiego! ] . Poskutkowało stary most wyremontowano z rządowych pieniędzy w pół roku , most autostradowy   .
    […]
    Kiedy trwał już budowa mostu autostradowego  przyszedł do ówczesnego prezydenta Torunia Jerzego Wieczorka i zaproponował ,że przy okazji zbuduje drugi most dla duszącego się komunikacyjnie Torunia.

    -Budżet państwa mógł dać na to połowę, obiecał mi to rządzący wtedy państwowymi finansami Wojciech Misiąg człowiek z Grudziądza. Potrzebna była tylko uchwała rady miasta , gdzie ten most ma stanąć i deklaracja pokrycia drugiej połowy kosztów. Mówiłem Wieczorkowi, ,, nie bój się zbuduje ci cały most, bo nikt nie pozwoli zostawić niedokończonego,,. Ale on się bał. A tą metodą zbudowaliśmy wiadukt w Grudziądzu-   Bernard Kwiatkowski do dziś żałuje straconej szansy.
    [znamiona naruszenia art. 230kk, 231 kk 297kk –korupcyjne powoływanie się na wpływy i przekraczanie uprawnień, fałszywe oświadczenia we wnioskach o dotacje ].
    […]
    Wylądował w Agencji Budowy Autostrad  i ocierając się niemal o kryminał  postanowił walczyć, by nikt nie próbował przesunąć autostrady A-1 tak by ominęła Toruń . Otrzymał polecenie skupowania terenów pod Gdańskiem  , a przejmował tereny między Grudziądzem a Toruniem! Zwierzchnikom kłamał w tej kwestii patrząc w oczy, a jego ludzie rumienili się i chowali głowy w papiery.
    [znamiona naruszenia art.  231 kk –przekraczanie uprawnień i niedopełnianie obowiązków służbowych i działanie bez podstawy prawnej, art. 271,272,273 potwierdzanie nieprawdy dokumentach ].

    W półtora roku wykupił miejsce pod 150 km kilometrów drogi. Autostrada - dziś jest pewne, że będzie –oznacza potężny kop gospodarczy dla Torunia.        


    AZYL W ZŁOTORYJI
    Zanim w lutym 2004 trafił do rządzonego przez Michała Zaleskiego toruńskiego magistratu , pracował jeszcze chwile w bydgoskim oddziale Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Tu po raz drugi podszedł do toruńskiej obwodnicy. Zaplanowana jeszcze przez wojewodę Kwiatkowskiego inwestycja , którą zablokowano za AWS
    , teraz miała ruszyć ,ale jakimś dziwnym trafem znów ,,wisiała,,.
    A dyrektor Dziuba z GDDKiA krzyczał po korytarzach, że ma już Torunia dość.
    Na dyrektorskich imieninach Kwiatkowski wyprosił sobie nadzór nad ,,poligonówką,,- i nagle wszystko zmieniło się jak za dotknięciem różdżki!
    [znamiona naruszenia art.  231kk dla  korzyści osobistych , działania bez podstawy prawnej konkursu na stanowisko ].

    Miasto przestało blokować  budowy obwodnicy.  Od listopada 2005 r. jeżdżą tamtędy samochody.        
    Prezydent Zaleski stworzył stanowisko do spraw strategicznych, a potem wydział inwestycji strategicznych dla i pod tego właśnie człowieka.
    [znamiona naruszenia art. 230kk powoływanie się na znajomości w instytucjach i czerpanie z tego tytułu  korzyści finansowych i osobistych , 231 kk przestępstwa służbowe ]            
    Bo nowy most a także uporządkowanie tras wylotowych z miasta ( na te inwestycje Kwiatkowski i jego wydział wyszarpnęli europejskie pieniądze)  to coś co ułatwi torunianom nie tylko poruszanie się po mieście , ale także wybranie urzędującego gospodarza miasta na kolejną kadencję.
    [znamiona naruszenia art. 231 kk przestępstwa służbowe , art. 296 kk niegospodarność ]
    W Toruniu wszyscy wiedzą, że albo Kwiatkowski  most zbuduje, albo nowej przeprawy jeszcze długo nie będzie.
    […]
    Iza Wodzińska GAZETA POMORSKA 2006 R. 
    --------------------
    Załącznik nr 2
    TOWARZYSTWO EKOLOGICZNEGO TRANSPORTU
    87-102 TORUŃ 4 SKR POCZT 13
    Toruń dnia 17.12.2002

    LIST OTWARTY DO PREZYDENTA MIASTA TORUNIA
    Z wielkim zdziwieniem znajduję ostatnio w lokalnej prasie artykuły i wypowiedzi samorządowych urzędników i polityków twierdzących, że najlepszym miejscem do lokalizacji drugiego mostu miejskiego byłby prawnie chroniony rezerwat , „Kępa Bazarowa" .Tym bardziej jest to dla mnie zadziwiające, gdyż właśnie 13.12.2002 w Kopenhadze zostały zakończone negocjacje na temat - warunków przystąpienia Polski do UE, a przecież podstawowym, warunkiem naszego przyjęcia jest dostosowanie naszego prawa i zasad jego egzekwowania do wymogów prawa Unii Europejskiej. Przecież okres jaki mamy do 1.05.2004, by stać się pełnoprawnym członkiem UE, jest właśnie w po to nam dany, by sprawdzić czy Polska faktycznie realizuje przyjęte ustawy dostosowujące nasze prawo czy też tylko pozostają one na papierze i w zapewnieniach polityków! Przecież w tym okresie każdy obywatel lub organizacja polska lub z Unii Europejskiej może zaskarżyć Wysoką Układającą się stronę RP o ewidentne łamanie np. prawa ochrony środowiska! Czyżby więc Toruń nie chciał już korzystać przy b1.ldowie nowego mostu, a także przy innych inwestycjach ze środków UE, no bo przecież podstawowym warunkiem jaki trzeba spełnić przy każdym wniosku o nie jest właśnie ocena oddziaływania inwestycji na środowisko! Tej procedury inwestycyjnej standardowo wymagają wszystkie Europejskie Banki, a ponieważ Banki te maja obecnie również większościowe udziały polskich banków, bez spełnienia wymogów pozytywnej O.O.Ś. można z góry zapomnieć o jakiejkolwiek nowej inwestycji. A jak może być pozytywna O.O.Ś. jeżeli już sama proponowana lokalizacja ma znamiona "podżegania " do przestępstwa z art. 188 k.k. ? Przecież art. 26 a 1.1 Ustawy o ochronie przyrody (Dz. U. nr 99 poz. 1079 z 2001 r. ..zabrania lokalizować inwestycji mogących szkodliwie oddziaływać na środowisko" (a wszystkie inwestycje drogowe zalicza się właśnie do takich) na terenach objętych ochroną przyrody lub w ich otulinach. No chyba, że ktoś zdecyduje się tak jak Biuro Projektowe Transprojekt Gdański w 1991 r. który po prostu zataił II ostateczna część O.O.Ś wykonana przez renomowany Instytut Ochrony Środowiska w Warszawie, gdy okazał o się" że autorzy sugerują zmianę lokalizacji Węzła w Czerniewicach, a przedkładał tylko I część O.O.S pt." Przeprawa mostowej przez rzekę Wisłę': ( most 0,998 km + przyczółki) oraz „ potwierdzająca nieprawdę pozytywną Opinię o tej Ocenie byłej V -ce Dyrektor Wydziału Ochrony Środowiska Urzędu Ochrony Środowiska w Toruniu a następnie Radcy Prawnego ABiEA w Toruniu i od maja 2002 Radcy Prawnego MZD w Toruniu autorki skandalicznych uchwał o wyznaczeniu Stref Płatnego Parkowania. Ale czy nie dość Toruniowi międzynarodowej kompromitacji jaką nieuchronnie według mnie skończy się "sprawa toruńskiego odcinka ,,Transeuropejskiej Autostrady Północ Południe... z Lubicza do Czerniewic"?
    Przecież wybudowano, ze środków pochodzących z budżetu (wbrew ustawie o płatnych autostradach która pozwalała na finansowanie z budżetu jedynie wykupu gruntów oraz prac projektowych i studialnych) droga została oddana jako "droga miejska lokalna" ( wschodnie obejście Torunia") i nigdy nie będzie mogła bez całkowitej i niezwykle kosztownej przebudowy zostać ani autostradą ani 2 pasmową drogą ekspresową! I to wcale nie tylko z powodu nie uwzględnienia wymogów ochrony środowiska , ale że odcinek projekt zakładał prędkość projektową 100 km/godz., a nie obowiązujące od 1997 r. wymogi ( 110 dla drogi ekspresowej i 120 dla autostrad wprowadzone Ustawą z 20 czerwca 1997 Prawo o ruchu drogowym Dz.U. z 1997 nr 98). Tymczasem prawo UE zdecydowanie zwalcza korupcje, a w przypadku wydania przyznanych środków niezgodnie z ich przeznaczaniem nakazuje zwrot całej otrzymanej kwoty. Skandalem jest wiec oznaczenie odcinka znakami "Droga Ekspresowa" wbrew złożonemu przy odbiorze oświadczeniu. Dlatego też niniejszym publicznie ogłaszam mój autorski projekt opracowany na podstawie przeprowadzonych od 1998 r. wizji lokalnych oraz studium projektowego alternatywne do dotychczas zgłaszanych i realizowanych projektów oraz koncepcji drugiego mostu drogowego

     STRONA 2 LISTU OTWARTEGO DO PREZYDENTA TORUNIA Z 17.12.2002

    1. Rozpoznanie programu potrzeb:
    a) oddzielenie od ruchu miejskiego ruchu tranzytowego drogami krajowymi spełniającymi wymogi konstrukcyjne UE nacisku na oś napędowa 115kN/oś ( 11,5t/oś). Nie dokonanie tego możliwie szybko będzie przyczyną na strat w wielkich rozmiarach w postaci: -niszczenia poprzez zanieczyszczenia komunikacyjne ( głównie NOx ) zabytków Torunia w pisanych na listę światowego dziedzictwa -ustawiczne remonty dróg miejskich co 2 -3 lat i związane z tym olbrzymie marnotrawstwo środków -zanieczyszczenia i hałas szkodliwie wpływający na zdrowie mieszkańców i ponoszenie podwyższonych wydatków na służbę zdrowia -ograniczenie pobytu turystów do zwiedzania Torunia ze względu na odczuwalny brak poczucia komfortu
    b) wytyczenie lokalizacji 2 mostów których niezbędność zakładały już projekty z 1938 r. tak aby odciążały one zarówno ruch przez obecny most drogowy jak i przez Podgórz , a także by nie kierowały ruchu krajowego do centrum przez np. ul Grudziądzką
    c) uwzględnienie przy konstrukcji mostu możliwości i konieczności przepompowania ścieków z podgórza do Oczyszczalni ścieków zgodność z obecnym planem zagospodarowania przestrzennego)
    d) przeniesienie dróg krajowych 10 i 15 oraz S-10 poza strefę ochrony ujęcia wody Toruń -Nieszawka
    e) zastosowanie wiaduktów nie zaś skrzyżowań z sygnalizacją świetlną gdyż budowa kolejnych skrzyżowań na istniejących drogach wyjazdowych, tak jak w przypadku dalszej realizacji trasy średnicowej nie ułatwia lecz spowolni przejazdy przez miasto.
    f) Uwzględnienie wymogów ochrony osiedli mieszkaniowych od hałasu, ochrony lasów miejskich zwłaszcza cennych przyrodniczo jak na Barbarce oraz wartości kulturowych takich jak toruńskie fortyfikacje.

    2. Rozwiązanie preferowane na podstawie analizy studialnie rozważanych wariantów:
    a) Budowa węzła GLINKI w pobliżu obecnego skrzyżowania dróg 10 i 15
    b)  most z droga za Oczyszczalnia miejska i Polchemem lub pomiędzy Polchemem i Merinotexem
    c) Obwodnica wokół lotniska co będzie korzystne w przypadku możliwego wzrostu jego znaczenia (zgodność z i obecnym planem zagospodarowania przestrzennego)
    d) Wybór wariantu godzącego wymogi ochrony przed hałasem osiedli Wrzosy, lasów Barbarki oraz wartości historycznych takich jak Fortyfikacje Torunia.
    e) Węzeł i wiadukt nad drogą na Gdańsk oraz torem kolejowym na wysokością za miejskim wysypiskiem
    f) Wiadukt nad torami [ lub pod torami -preferowane choć nie wspomniane przeze mnie w liście z 17.12.2002] za "Elana"
    g) Przejście pomiędzy terenem przemysłowym ul Wapiennej [jest jeszcze lepsza lokalizacja nie wspomniana przeze mnie w liście 17.12.2002 również korzystne dla rozwoju tego terenu. ( zgodność z obecnym planem zagospodarowania przestrzennego) oraz Cegielnią na ul. Olsztyńskiej
    h) Wiadukt pod ul. Olsztyńska ( istniejący wiadukt na drodze polnej- zgodność z obecnym planem zagospodarowania przestrzennego)
    i) Węzeł przy istniejących zjazdach odcinka Lubicz -Czernice ( zgodność z istniejącym planem zagospodarowania przestrzennego
    j) Połączenie ul Poznańskiej i Łódzką planowanym połączeniem ul Okólną lub na granicy Poligonu [ czyli obecnie wybudowaną trasą średnicową na podgórzu i Stawkach] (zgodność z istniejącym planem zagospodarowania przestrzennego
    k) Przebudowa istniejącego wiaduktu koło terenów przemysłowych ul. Lipnowskiej [to sformułowanie zasugerowało moim zdaniem lokalizacje mostu Bernarda Kwiatkowskiego oraz...cała nieszczęsną dla Torunia historie z firma KABO] na węzeł drogowy i poprowadzenie stad drogi i mostu przez Wisłę do Szosy Lubickiej i ul Wschodniej oraz drogi tunelem pod ul Wschodnią ( w przypadku tunelu brak konfliktu z obecnym planem zagospodarowania przestrzennego)
    [ pozwoliłem sobie jednak nie wspominać o tym że sama ul. Wschodnia jest za wąska na korytarz komunikacyjny dla drogi krajowej, oczywiście mając odpowiednie rozwiązanie gdybym o nie został zapytany..ale do dnia dzisiejszego nikt mnie jako autora tej koncepcji nie zapytał...]
    3.Finansowanie inwestycji wspólne: Budżet Państwa, GDDKiA, Miasto Toruń, Gminy Łysomice i Lubicz ( choćby w niewielkim stopniu równoważącym korzyści uzyskania dobrej drogi lokalnej 552 oraz całkowitej likwidacji obecnego nią ruchu tranzytowego ( oraz korków na skrzyżowaniu w Łysomicach , ale na wspólne ponad lokalne projekty łatwiej uzyskaj dotacje UE ) a także koncesjonariusz a-l GTC (rekompensata za uzyskane korzyści z tytułu niezgodnej z prawem  i przeznaczeniem budowy toruńskiego odcinka a-l) w wysokości wymaganej własnego wkładu inwestycyjnego min 25% dla - uzyskania środków z UE. . Niniejszy projekt jest projektem autorskim i podlega Ustawie o prawie autorskim. Ponieważ powyższy projekt wraz ze wskazanymi źródłami jego finansowania i podstawami prawnymi stanowiska TET w tej sprawie dają realna 5Zansę nie tylko na rozwiązanie nabrzmiałych problemów komunikacyjnych Torunia, ale pokazują konieczność i możliwość szybkiego dostosowania standardów UE w egzekwowaniu obowiązującego prawa w Polsce dzięki tego typu publikacjom prawnym, liczę na szerokie poparcie społeczne i instytucjonalne niniejszy projektu.
    Pełnomocnik TET
    Jerzy Czerny .